KL, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 30-08-2019 10:30

Lubuskie: mieszkańcy województwa wciąż chętnie leczą się za granicą, a NZF płaci

Lubuszanie, żeby nie czekać na zabieg, coraz częściej leczą się za granicą, korzystając z możliwości, jakie daje im unijna dyrektywa o transgranicznej opiece zdrowotnej. Od 2018 r. do połowy tego roku Lubuski OW NFZ z tego tytułu wypłacił 750 tys. zł.

Polacy przy wyjazdach w ramach dyrektywy transgranicznej najchętniej wybierają Czechy, Francuzi Hiszpanię, a Duńczycy jeżdżą do Niemiec.Fot. Archiwum

Największe wypłaty z Lubuskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dotyczą zabiegów usunięcia zaćmy za granicą. W pierwszej połowie 2018 r. do oddziału wpłynęły od pacjentów 83 wnioski o zwrot na ok. 180 tys. zł. W pierwszej połowie 2019 r. wpłynęło 58 wniosków, a Fundusz wypłacił 126 tys. zł.

Jak wynika ze sprawozdania Komisji Europejskiej, Polacy wśród mieszkańców państw europejskich wyróżniają się pod względem wyjazdów na leczenie zagranicą ze środków publicznych. Przed nami w czołówce Europejczyków, którzy chętnie korzystają z placówek medycznych poza rodzimym krajem są jeszcze Francuzi i Duńczycy. Nasi rodacy przy wyjazdach w ramach dyrektywy transgranicznej najchętniej wybierają Czechy, Francuzi Hiszpanię, a Duńczycy jeżdżą do Niemiec.

Generalnie każdego roku w Unii Europejskiej rozpatrywanych jest 200 tys. wniosków dotyczących zwrotu leczenia za granicą. Z danych NFZ wynika, że w Polsce w 2018 r. wpłynęło prawie 19 tys. wniosków, a 17 tys. zostało rozpatrzonych pozytywnie.

Zainteresowanie Polaków leczeniem poza krajem jest dosyć wysokie, jednak nie tak duże jak prognozowano. W latach 2014-2016 przeznaczono ponad miliard złotych ze środków NFZ na ten cel, wykorzystano zaledwie 2,6 proc. tej puli.

- Na podstawie przepisów implementujących dyrektywę transgraniczną wnioskodawcy najczęściej uzyskują zwrot za świadczenia wykonane w Republice Czeskiej, przede wszystkim za zabiegi usunięcia zaćmy - wyjaśniał Rynkowi Zdrowia Andrzej Troszyński z Centrali NFZ.

Dlaczego Polacy wybierają leczenie za granicą? Najczęściej decyduje o tym dostępność danego świadczenia. Praktycznie w całym kraju na realizację wielu świadczeń pacjenci oczekują tygodniami, miesiącami, a nawet latami. W ramach transgranicznej opieki zdrowotnej pacjenci korzystają ze świadczeń, które przysługują im w rodzimym kraju, a NFZ zwraca koszty zabiegów, badań oraz terapii.

Najwięcej jest wyjazdów z województw: śląskiego, dolnośląskiego, małopolskiego i opolskiego. Główny rodzaj świadczeń, jakie obecnie pokrywa NFZ w ramach dyrektywy w wymienionych województwach, to operacja usunięcia zaćmy (ponad 92 proc.), a ostatnio także stomatologia, najczęściej dla osób niepełnosprawnych.

Zdaniem specjalistów popularność leczenia za granicą jest dużo mniejsza, gdy wymaga ono dłuższego niż w przypadku zaćmy pobytu w szpitalu.

Trzeba pamiętać, że to pacjent pokrywa koszty świadczenia, wraca do Polski i dopiero występuje o zwrot pieniędzy. Zanim wyjedzie musi też ustalić, jak długo na operację czy zabieg czekałby w Polsce, a ile za granicą. Jeśli uzna, że oczekiwanie może odbić się na jego zdrowiu, musi podjąć starania o wyjazd na leczenie do innego kraju.

Aby uzyskać zgodę NFZ na leczenie poza Polską, trzeba złożyć wniosek do dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ. Wniosek wypełnia lekarz z II stopniem specjalizacji lub tytułem specjalisty z zakresu leczenia o jakie zabiega pacjent, posiadający kontrakt z Funduszem.