Lublin: związkowcy pikietowali pod siedzibą NFZ. Chcą kontraktów dla szpitala Fot. Archiwum RZ (zdjęcie ilustracyjne)

Związkowcy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej pikietowali przed siedzibą NFZ w Lublinie. Chcą kontraktów na nowe procedury medyczne dla rozbudowanego Centrum.

Pod budynkiem lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zgromadziło się w środę (8 lipca) około setki związkowców ze wszystkich organizacji związkowych działających w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (COZL).

Trzymali flagi związkowe i transparenty z napisami: "NFZ nie bądź grabarzem lubelskiej onkologii", "NFZ nie zabijaj lubelskiej onkologii", "Pozwólcie nam leczyć - pracownicy COZL".

Czytaj: Lublin: wybudowali centrum onkologii, ale o kontrakcie już nie pomyśleli

- Chcemy uzyskać kontrakt na nowe procedury medyczne. Ponieważ dotychczasowe negocjacje nie przyniosły żadnego efektu, więc upominamy się w tak nietypowy sposób, jak dzisiejsza pikieta - powiedział przewodniczący NSZZ Solidarność w COZL Józef Krupa.

Chodzi o kontrakty na świadczenia z zakresu chirurgii, urologii, otolaryngologii, ortopedii, ginekologii onkologicznej i hematologii - oddziały tych specjalności utworzono w Centrum dzięki jego rozbudowie. Wartość potrzebnych kontraktów na te świadczenia szacowana jest na ok. 20 mln zł.

Z delegacją związkowców spotkał się szef lubelskiego oddziału NFZ Andrzej Kowalik. Jak tłumaczył, problem COZL polega na tym, że rozbudowana placówka z nowymi oddziałami wchodzi "na rynek, który jest już zajęty przez bardzo silne podmioty".

Przypomniał, że w Lublinie działa już w szpitalach m.in. siedem oddziałów chirurgii, sześć - ortopedii, jest też silny ośrodek hematologii w szpitalu klinicznym. Posiadają one kontrakty ważne do czerwca 2016 r.

NFZ mógłby ogłosić nowy konkurs na te świadczenia, w którym mógłby wystartować COZL, ale szanse tej placówki w zetknięciu w konkurencją są niewielkie.

- Ustawa uprzywilejowuje te podmioty, które już kontrakty mają, dając im pięć punktów za tzw. ciągłość świadczeń plus punkty za akredytację, czyli jakość potwierdzoną certyfikatem - tłumaczył Kowalik. Tych punktów COZL nie może dostać, więc jest duże prawdopodobieństwo, że pieniądze trafią do innych podmiotów.

Kowalik zaznaczył, że w znowelizowanej ustawie o świadczeniach zdrowotnych, która weszła w życie 1 stycznia, wykreślono zapis zabraniający startowania w konkursie placówkom, które mają już kontrakt na ten sam rodzaj świadczeń. To utrudnia wejście na rynek nowych podmiotów, ale też jak w przypadku COZL, uruchomienie nowych procedur w placówce medycznej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH