Przez 2 lata pielęgniarki nie znajdą zatrudnienia na remontowanym oddziale położniczo-ginekologicznym.
Zwolnione pielęgniarki i położne mogłyby przejść do szpitala w Łęcznej, gdyby pojawiła się poważna propozycja.
Powody zwalniania pracowników placówek medycznych bywają różne. Najczęściej ich powodem są problemy finansowe szpitali i przerost zatrudnienia, ale bywa i tak, jak w Lublinie.
– Dyrekcja Państwowego Szpitala Klinicznego nr 1 (PSK) w Lublinie, w związku z remontem i koniecznością dostosowania kliniki położnictwa do technicznych standardów unijnych, chce zwolnić położne na okres 2 lat lub dać im urlopy bezpłatne na czas trwania remontu – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Andrzej Tytuła, sekretarz Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie.
Jak zapewnia Tytuła, nikt nie kwestionuje konieczności remontu i wykorzystania pozyskanych na ten cel środków unijnych, ale jest inne rozwiązanie problemu.
W opinii lubelskiej Izby, wyjściem z tej trudnej sytuacji byłoby przeniesienie na czas remontu kontraktu PSK nr 1 w Lublinie do nowo wybudowanego Szpitala Powiatowego w Łęcznej. Wówczas zatrudnienie znalazłyby położne z remontowanej kliniki. Szpital ma bowiem pomieszczenia na oddział, ale nie ma kontraktu na usługi ginekologiczno-położnicze.
– Brakuje miejsc pracy dla położnych w regionie lubelskim – mówi Andrzej Tytuła. Tymczasem wystarczyłaby odrobina dobrej woli, chęć porozumienia między placówkami i trochę pracy organizacyjnej, by problem rozwiązać.
Zapytany przez nas o ewentualne zainteresowanie zagospodarowaniem lubelskich położnych Piotr Rybak – dyrektor Szpitala Powiatowego w Łęcznej twierdzi, że gdyby pojawiła się poważna propozycja, złożona przez uprawnione do tego osoby, poważnie należałoby ją rozważyć.
– Mamy obecnie taką sytuację: przygotowaliśmy w nowo wybudowanym szpitalu piętro, przewidziane na oddział ginekologiczno-położniczy, który nie jest wyposażony. Nie zatrudniamy też personelu, bo nie mamy kontraktu z NFZ na te świadczenia medyczne – wyjaśnia Piotr Rybak. Jakiekolwiek dalsze inwestycje obecnie, przy braku kontraktu, oznaczałyby straty dla szpitala.
Adam Borowicz – dyrektor PSK nr 1 w Lublinie powiedział nam, że o konieczności zmniejszenia liczby łóżek na czas remontu i zmniejszenia liczby położnych uprzedzano przed rokiem.
– Położnych, których jest 67, a liczba łóżek zostanie zmniejszona na czas remontu do 12 – mówi dyrektor Borowicz. Nie da się w takiej sytuacji zachować dotychczasowego zatrudnienie.
Na pytanie o kontrakt z NFZ dyrektor odpowiada, że na pewno ten przyszłoroczny będzie niższy, ponieważ zostanie dostosowany do zmniejszonej liczby łóżek.
Dyrektor dodaje przy tym, że w piątek (9 lipca) odbędzie się spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych, na którym być może zostaną podjęte jakieś decyzje, dotyczące losów położnych, które trzeba zwolnić.
– Pomysły są różne – zaznacza dyrektor Borowicz. – Niektóre położne chcą wręcz oddać połowę swojego etatu koleżankom. Trudno dzisiaj przewidzieć, jak sprawa dalej się potoczy – konkluduje dyrektor.
Czytaj więcej: Szpital Powiatowy w Łęcznej | redukcja zatrudnienia | remont szpitala | Piotr Rybak | Państwowy Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie | zwolnienia pielęgniarek | Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Lublinie | Andrzej Tytuła | zwolnienia połoznych
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel