Uniwersytet Medyczny w Lublinie chce rozbudowywać swoje kliniki, samorządowcy twierdzą jednak, że Lublin i tak ma za dużo łóżek szpitalnych.
Chcą, żeby uczelnia przejęła Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Jednak uczelnia nie chce zadłużonej na 120 mln zł placówki. – W samym Lublinie codziennie jest 400 łóżek szpitalnych niewykorzystanych. Zwyczajnie nas na to nie stać – mówi Gazecie Wyborczej Tomasz Pękalski, dyrektor lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Uczelnia stara się o ponad 300 mln zł na budowę nowych siedzib dla klinik i laboratoriów dla Szpitala Klinicznego nr 1. Deklaruje, że nie chodzi o zwiększanie liczby łóżek, a o nowe, przestronne lokalizacje. Na razie jednak uczelnia nie otrzymała z budżetu państwa pieniędzy na inwestycje.
Marszałek województwa Krzysztof Grabczuk, proponuje: – Zamiast wydawać budżetowe pieniądze, niech uniwersytet przejmie od regionu szpital wojewódzki z terenem i budynkami. Uniwersytet nie chce zgodzić się na propozycje samorządowców.
– Stanowisko rektora jest w tej kwestii jednoznaczne i nieustępliwe: nie przejmiemy zadłużonego i niezreformowanego szpitala – zapowiada dr Włodzimierz Matysiak, rzecznik prasowy uczelni.
Według marszałka państwowemu uniwersytetowi łatwiej byłoby uregulować długi, bo miałby zapewnione finansowanie z budżetu centralnego, przez co i większe możliwości negocjowania z wierzycielami. Uczelnia nie wierzy w zapewnienia marszałka.
– Przyjmijmy, że 60 mln złotych spłaci marszałek, a drugie 60 weźmie na swoje barki państwo. Nie wierzę, że w kryzysowym budżecie znajdą się takie środki – uważa Matysiak.
Marszałek przekonuje, że transakcja opłaci się, bo zanim odda szpital, to przejdzie on restrukturyzację.
Czytaj więcej: Uniwersytet Medyczny w Lublinie | restrukturyzacja ZOZ-ów | Włodzimierz Matysiak | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie | Krzysztof Grabczuk | przejęcie szpitala | Tomasz Pękalski
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala