Przed pożarem, który wybuchł w lubelskiej klinice dermatologii Szpitala Klinicznego nr 1 16 sierpnia, było około 50 łóżek. Zostanie połowa z nich. Czy dla części personelu oznacza to wypowiedzenia umów o pracę?
– Być może. Ale dziś trudno o tym mówić. Obiecałem pracownikom, że postaram się zapewnić im miejsce pracy. Będę się starał tego dotrzymać – mówi Adam Borowicz, dyrektor szpitala.
Jednocześnie dyrektor chciałby nagrodzić pielęgniarki za profesjonalną akcję i wielkie zaangażowanie przy ewakuacji pacjentów i ratowaniu sprzętu oraz dokumentacji.
Więcej: www.tokfm.pl
Czytaj więcej: pożar w szpitalu | ewakuacja pacjentów | Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie | Adam Borowicz | pożar szpitala
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel