Lublin: szpital odsyła pacjentów potrzebujących iniekcji

Jeszcze do niedawna mieszkańcy dzielnicy Dziesiąta w Lublinie mogli w weekend czy święto, kiedy zamknięte są przychodnie, pójść na zastrzyk do Okręgowego Szpitala Kolejowego SP ZOZ w Lublinie. Teraz muszą jeździć na drugi koniec miasta - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Andrzej Szczepanowski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa wyjaśnia, że zgodnie z prawem sytuacja jest jasna. Pacjent powinien skorzystać z podobnych świadczeń w swojej przychodni, a jeśli ta jest zamknięta, musi udać się do punktu nocnej i świątecznej opieki.

Wicedyrektor dodaje też, że są inne aspekty wprowadzonych zmian, tzn. brak kontraktu na takie świadczenia, a to oznacza, że przynoszą one szpitalowi stratę. Wykonując iniekcje, szpital musiałby też brać odpowiedzialność za pacjenta w przypadku, gdyby coś mu się stało.

Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego oddziału NFZ  twierdzi, że pacjent ma prawo skorzystać z pomocy doraźnej na izbie przyjęć szpitala w przypadku poczucia zagrożenia życia lub w sytuacjach nagłych. Izba przyjęć nie jest miejscem, w którym udzielane są porady czy świadczenia planowe. "Świadczenia planowe" to m.in. zastrzyki.

Bartoszek dodaje, że w takim przypadku pacjent powinien pójść do swojej przychodni, a wieczorami, w weekend lub święto - do jednego z punktów nocnej i świątecznej opieki. 

Więcej:lublin.gazeta.pl 



Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH