Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia | 16-03-2017 12:40

Lublin: lekarze szpitala wojewódzkiego chcą pracować krócej

Lekarze zatrudnieni w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej w Lublinie nie chcą pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo. W związku z tym dyrekcja będzie mieć problemy z obsadzeniem dyżurów. Takie działania personelu zmierzają do wymuszenia podwyżki.

Lekarz, który wypowie kaluzulę opt-out, nie może pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, czyli może wziąć najwyżej trzy dyżury w miesiącu. FOT. Lisa Brewster/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Aby pracować mniej lekarze, wypowiadają klauzulę opt-out. Lekarz, który ją wypowie, nie może pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, czyli może wziąć najwyżej trzy dyżury w miesiącu. Problem dotyczy pięciu oddziałów: gastroenterologii, pediatrii, chirurgii, neurologii, nefrologii.

Pierwsze wypowiedzenia pojawiły się już w styczniu. W kolejnych miesiącach pojawiły się następne wypowiedzenia. Teraz dołączyli do nich lekarze z kardiologii.

W ocenie personelu, który wypowiada klauzulę, zarobki nie przystają do ilości przepracowanych godzin. Jeśli lekarz podpisał klauzulę, to oznacza, że zgadza się na warunki bez określonych limitów godzin pracy. A wynagrodzenia są niskie. Lekarz stażysta miesięcznie "na rękę" dostaje ok. 1,4 tys. zł, rezydent na początku 2,2 tys. zł, a potem 2,4 tys. zł.

Jak zapewnia dyrekcja, na razie nie ma problemów z obsadzeniem dyżurów i pacjenci mają zapewnioną opiekę. Trwają negocjacje w tej sprawie. Jest to jednak praktyka, która zmierza do wymuszenia podwyżek. 

Więcej: www.dziennikwschodni.pl