Jacek Solarz, przewodniczący Konwentu Szpitali Miasta Lublin
Organizacja Pracodawcy RP zarzuca szpitalom z Lublina stworzenie kartelu, który dąży do eliminacji konkurencji.
– To jawne łamanie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – przyznaje na łamach Dziennika Gazety Prawnej Robert Mołdach, ekspert ds. zdrowia Pracodawców RP. Zdaniem organizacji do podobnych działań dochodzi także w innych regionach kraju.
Jak już pisaliśmy, początek całej sprawie dał Konwent Szpitali Miasta Lublin, który zdecydował, że szpitale wypowiedzą umowy na diagnostykę niepublicznym ZOZ-om.
W Lubelskiem większość konkursów na poradnie specjalistyczne wygrały prywatne placówki. Blisko 90 proc. NZOZ-ów wykonuje badania diagnostyczne w szpitalach. Tracąc tę możliwość, przestaną automatycznie spełniać warunki otrzymanych kontraktów. W tej sytuacji NFZ powinien zdecydować się na ich rozwiązanie i ogłosić nowe konkursy.
Jak przyznała w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Małgorzata Bartoszek, rzecznik Lubelskiego OW NFZ, prawdopodobnie na to liczyły szpitale, decydując się na zerwanie umów z NZOZ-ami.
Zdaniem Jacka Solarza, przewodniczącego Konwentu Szpitali Miasta Lublin (KSML), działania szpitali nie mają na celu "wykończenia" konkurencji, tylko obronę sektora publicznego.
- Jeżeli ktoś decyduje się na uruchomienie prywatnej lecznicy, to bierze pod uwagę, że będzie zarabiać na prywatnych pacjentach, a nie utrzymywać się wyłącznie ze środków NFZ - stwierdził Jacek Solarz. - Mieliśmy przypadki, gdzie NZOZ nie przeprowadził u nas ani jednego badania diagnostycznego w ciągu roku.
- Wychodzi na to, że potrzebna mu była jedynie promesa takiej umowy, a nie faktyczna współpraca. To zaś rodzi podejrzenia, co do jakości opieki takiej placówki - ocenia przewodniczący KSML.
Czytaj więcej: Jacek Solarz | kontraktowanie świadczeń | Konwent Szpitali Miasta Lublin
Szczecin: samorządowa dotacja dla szpitala
Zmowa spowodowana wyższymi pobudkami, realnym poczuciem obowiązku wobec pacjentów i pracowników.
Chwała Wam, Panowie!!!