Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie uregulowała z samorządowej pożyczki w pierwszej kolejności dług wobec firmy przygotowującej posiłki dla pacjentów. Udziały w przedsiębiorstwie ma radna sejmiku. - Chcemy uregulować zobowiązania wymagalne. Długi wobec tej firmy do takich należą. Takie przedsiębiorstwa, umożliwiają działanie szpitala. Wątpliwości w tej sprawie to jakieś nieporozumienie - mówi Ryszard Śmiech, dyrektor szpitala.

In-Pak zajmuje się od kilku lat dostarczaniem posiłków dla pacjentów szpitala przy al. Kraśnickiej. Jak pisze Dziennik Wschodni, do 2007 r. przedsiębiorstwo należało do Marzeny Świnarskiej, radnej sejmiku (PO). Radnej nie wolno robić interesów ze szpitalem, ponieważ lecznica jest jednostką samorządową. Radna zrezygnowała więc z kierowania firmą, ale jak wynika z sądowych rejestrów, nadal pozostaje jednym z udziałowców.

Pod koniec ubiegłego roku samorząd województwa pożyczył szpitalowi 8 mln zł na spłatę najpilniejszych długów. Dyrekcja przygotowała listę wierzycieli, a samorząd ją zatwierdził. Należności do oddania wypłacone miały być m.in. firmie In-Pak.

- To nie jest tak, że trafiła na początek kolejki. Mamy umowę z przedsiębiorstwem, a nie z osobą prywatną - mówi Ryszard Śmiech, dyrektor szpitala.

 - Staraliśmy się zachować proporcje. W pierwszej kolejności regulujemy zobowiązania wobec firm, które zapewniają bieżące funkcjonowanie szpitala. In-Pak zapewnia jedzenie.

Dyrekcja nie chce ujawnić, ile placówka jest winna In-Pakowi. Wiadomo jedynie jakie zaległości zostały uregulowane. W tej chwili trwają negocjacje z wierzycielami. Szpital jest gotowy na spłatę kolejnych długów, bo samorząd zgodził się poręczyć kredyt w wysokości 30 mln zł. Kwota ta  powinna wystarczyć na spłatę blisko jednej trzeciej zobowiązań.

- Chcemy uregulować zobowiązania wymagalne. Długi wobec tej firmy do takich należą. Takie przedsiębiorstwa, umożliwiają działanie szpitala. Wątpliwości w tej sprawie to jakieś nieporozumienie - mówi Śmiech.

Podobne zdanie ma  Arkadiusz Bratkowski z Zarządu Województwa. Zapewnia, że samorząd nie zajmował się długami poszczególnych firm. Nikt nie sugerował, którym firmom jako pierwszym należy spłacić należności.

 - Każdy, kto ma żądania finansowe wobec szpitala, może domagać się ich zwrotu - kwituje Bratkowski.

Radna o sytuacji nie chce rozmawiać. Odsyła zainteresowanych do In-Paku.

- Szpital nadal ma wobec nas spore zobowiązania. Reguluje je z opóźnieniem, raz na kilka miesięcy. Z naszej strony jest dobra wola. Rozumiemy dramatyczną sytuację finansową - mówi Dziennikowi Wschodniemu, Tomasz Furgał, radca prawny firmy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH