W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie na niektórych oddziałach brakuje pielęgniarek. Podobnie jest w innych szpitalach na Lubelszczyźnie.
Widać to np. na oddziale nefrologii, gdzie podczas dyżuru jedna pielęgniarka musi się zająć aż dwudziestoma pacjentami.
– Na nefrologii problem może wynikać z faktu, że oddział jest w remoncie i z tego powodu został przeniesiony na chirurgiię naczyniową. W tej sytuacji trzeba zaopiekować się jednocześnie pacjentami z obu jednostek – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Mariola Orłowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek w lubelskim szpitalu.
– Rozmawiamy jednak z dyrekcją placówki, ponieważ, niezależnie od remontu na nefrologii, problem istnieje i nasila się szczególnie w sezonie urlopowym. Nadgodziny są wprawdzie płacone, ale czasem brakuje pielęgniarek do obsadzenia dyżurów. Wystarczy ponadto, że jedna pielęgniarka odejdzie i również są kłopoty: nie jest wcale łatwo znaleźć nową osobę na jej miejsce – ocenia Mariola Orłowska.
W szpitalu pracuje obecnie ponad 500 pielęgniarek i położnych. W innych placówkach w województwie też zdarzają się problemy ze zbyt małą liczbą pielęgniarek. Na wniosek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych kontrole w szpitalach przeprowadza Państwowa Inspekcja Pracy. Już stwierdzono, że w dwóch szpitalach na Lubelszczyźnie jest ich za mało.
Czytaj więcej: pielęgniarki | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie | obsada pielęgniarska | Mariola Orłowska
Nowości lekowe w leczeniu zakażenia HIV