Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ nie dostał ani grosza z 857 mln zł z funduszu zapasowego NFZ, podzielonego niedawno pomiędzy regiony.
Dodatkowe pieniądze na leczenie w 2011 r. otrzymało tylko kilka najbogatszych województw, m.in. mazowieckie, śląskie, wielkopolskie i pomorskie.
Podział środków z funduszu zapasowego płatnika był głównym tematem spotkania dyrektorów lubelskich szpitali, które odbyło się na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Menedżerowie ostro skrytykowali LOW NFZ, który nie wywalczył wzmocnienia przyszłorocznego budżetu, mimo ogromnych potrzeb zdrowotnych mieszkańców Lubelszczyzny i permanentnego niedofinsowania tutejszych ZOZ-ów.
Tymczasem lubelskie szpitale domagają się od NFZ zwrotu kosztów za nadwykonania. Chodzi o ponad 400 mln zł.
– Nasze szpitale są w tak złej sytuacji, że niedługo będą musiały wybierać kogo leczyć. Jeśli budżet NFZ na przyszły rok nie zostanie zwiększony, większość placówek zwyczajnie nie przetrwa – ostrzegał Marian Przylepa, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.
Samemu tylko Dziecięcemu Szpitalowi Klinicznemu w Lublinie NFZ winien jest ponad 11 mln zł.
Więcej: www.gazeta.pl www.dziennikwschodni.pl
Czytaj więcej: SPSK nr 4 w Lublinie | Marian Przylepa | podział środków pomiędzy województwa | podział pieniędzy w NFZ | nadwykonania
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel