Mimo że Lubelskiemu Oddziałowi NFZ brakuje pieniędzy na płacenie za świadczenia medyczne, to przyznał on swoim pracownikom podwyżki - informuje Gazeta Wyborcza.
Podwyżki w tym oddziale są większe niż w innych, także bogatszych - podaje Gazeta. Wynoszą nawet kilkaset złotych. Lubelski oddział NFZ twierdzi jednak, że ta dysproporcja w wysokości podwyżek wynika najprawdopodobniej z różnego sposobu raportowania przez oddziały, bo Fundusz przyznał wszystkim takie same podwyżki. Jedyny dodatek w Lublinie to ten wynikający z oszczędności jeżeli chodzi o wydatki właśnie na wynagrodzenia.
- Fundusz wynagrodzeń jako pozycja kosztów administracyjnych, ustalana jest przez Centralę NFZ, według jednolitych kryteriów przyjętych dla wszystkich oddziałów wojewódzkich NFZ - tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl Karol Ługowski rzecznik prasowy LOW NFZ. - Ostateczny plan kosztów administracyjnych, w tym wynagrodzeń, jako element planu finansowego NFZ, zatwierdzany jest zarządzeniem ministra zdrowia. Oddziały nie mają wpływu na wysokość planowanych kosztów administracyjnych, w tym wynagrodzeń.
Karol Ługowski podkreśla, że w ramach planu finansowego Funduszu, koszty administracyjne, w tym koszty płac, stanowią odrębną pozycję i nie są w żaden sposób powiązane z pozycją środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej - stanowiąc w porównaniu z kosztami świadczeń zdrowotnych zaledwie 0,74 proc.
Od ubiegłego roku pensje pracowników lubelskiego oddziału Funduszu wzrosły o kilkanaście procent.
- Fundusz ma się dobrze, ale szpitale popadają w ruinę finansową. Pacjenci są odsyłani z kwitkiem, tylko patrzeć jak zabraknie na pensje dla pracowników - mówi Karol Stpiczyński inicjator protestów w sprawie dzielenie pieniędzy na zdrowie.
Z dokumentów NFZ wynika, że przez rok pensje urzędników lubelskiego NFZ wzrosły o 15,2 procent. Wyprzedzają ich tylko koledzy z Podkarpacia (prawie 17,5 proc. podwyżki), województwa opolskiego i świętokrzyskiego.
Dużo mniejsze podwyżki były w zachodniopomorskim (1,77 procenta) czy w woj. warmińsko-mazurskim - ok. 2 proc. Nawet na zamożnym Mazowszu i Wielkopolsce podwyżki były o kilka procent niższe.
Jak tłumaczy nam rzecznik lubelskiego oddziału, w 2008 roku we wszystkich Oddziałach NFZ, przeprowadzona została regulacja wynagrodzeń, w ramach której od III kwartału 2008 roku wszyscy pracownicy zostali objęci 10-procentową podwyżką. Dodatkowo, zgodnie z postanowieniami Zbiorowego Układu Pracy, funkcjonującego w NFZ, z dniem 1 stycznia 2009 roku, pobory pracowników objęte zostały indeksacją w wysokości 2,9 proc., opartą o wskaźnik inflacji.
Czytaj więcej: Dariusz Hankiewicz | wynagrodzenia | nadwykonania | Karol Stpiczyński | podwyżki w NFZ | Karol Ługowski | algorytm podziału środków pomiędzy województwa | Lubelski Odział NFZ
Badania: recepta na młode serca