Lubelskie: pielęgniarki dyżurują  nawet 72 godziny

Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w 1 Szpitalu Wojskowym z Przychodnią SPZOZ w Lublinie twierdzi, że powszechną praktyką jest branie przez pielęgniarki 2-3 dyżurów z rzędu - informuje Kurier Lubelski.

Pielęgniarek brakuje, szpitale nie mają pieniędzy na zatrudnianie nowych. Dlatego korzystają z pomocy zewnętrznych firm. Pielęgniarka zatrudniona na szpitalnym etacie obsługuje konkretny oddział przez np.12 godzin, a następnie - już jako pracownik kontraktowy NZOZ - zostaje na kolejnych dwanaście.

Tak jest nie tylko w szpitalu wojskowym w Lublinie, ale też m.in. w Biłgoraju, Opolu Lubelskim, Annopolu czy Włodawie. W efekcie pielęgniarki biorące udział nawet w 72-godzinnych "maratonach" są przepracowane i przemęczone.

Dyrektorzy placówek, w których dochodzi do takich praktyk, nie mają sobie nic do zarzucenia. Twierdzą, że nie mogą zabronić pielęgniarkom dorabiać do pensji. To indywidualna decyzja każdego pracownika.

Więcejwww.kurierlubelski.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH