Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ ukarał finansowo przychodnie, w których 12 lipca tego roku doszło do strajku personelu. Protest był odpowiedzią na zażądanie Funduszu, by zebrać od pacjentów nowe deklaracje o wyborze lekarza.
- Żeby nałożyć karę, Fundusz powinien przeprowadzić kontrolę, sporządzić odpowiednią dokumentację i wystąpienie pokontrolne, które podpisuje świadczeniodawca. Tak się jednak nie stało. Kontrolerom wystarczyło zrobienie zdjęcia kartki wywieszonej na drzwiach - mówi w Dziennikowi Wschodniemu Teresa Dobrzańska-Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców, działającego w ramach Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
W związku z tym uważa ona, że Fundusz nakładając karę działał bezprawnie i dlatego pozwie płatnika do sądu.
Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ potwierdziła w rozmowie z nami, że Fundusz nałożył kary umowne na świadczeniodawców w związku z nieudzielaniem świadczeń w czasie i miejscu ustalonym w umowie tj. w dniu 12 lipca 2011 roku w godzinach 8.00-13.00.
Podstawą prawną było rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.
- Kary umowne zostały nałożone na 25 świadczeniodawców. Ich wysokość to 2 proc. kwoty zobowiązania wypłaconej świadczeniodawcy z tytułu realizacji umowy za lipiec 2011 roku, co w praktyce stanowi kilkaset, a w niektórych przypadkach kilka tysięcy złotych - powiedziała Bartoszek.
Czytaj więcej: strajk lekarzy | kara dla świadczeniodawcy | deklaracja wyboru lekarza
Agnieszka Pachciarz nowym prezesem NFZ?