Łódzkie: zamknięte pojedyncze poradnie POZ

Tylko osiem poradni POZ w regionie łódzkim nie przyjęło w poniedziałek pacjentów. Ok. stu lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Łódzkim zapowiada, że - mimo otwarcia w styczniu gabinetów - nie podpisze umów z NFZ.

Jak poinformowała rzecznik Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Anna Leder, w poniedziałek (5 stycznia) tylko osiem poradni należących do siedmiu świadczeniodawców z woj. łódzkiego nie przyjęło pacjentów. W Łodzi nieczynne były trzy poradnie, po dwie - w Kutnie i Tomaszowie Mazowieckim i jedna w Łyszkowicach (pow. łowicki).

Zdaniem Leder, zamknięte poradnie nie doprowadziły do powstania wielkich kolejek w SOR-ach.

- Przez całą niedzielę SOR w Tomaszowie przyjął ok. 60 pacjentów. To normalny poziom przyjęć - wyjaśniła.

Rzeczniczka dodała też, że jedna z zamkniętych tomaszowskich poradni ma 1,7 tys. pacjentów, a druga ok. 2 tys. Według niej, wszyscy oni w razie potrzeby mogą znaleźć pomoc w zakresie POZ w działających placówkach.

Niewielki ruch pacjentów z POZ zaobserwował też w poniedziałek ordynator SOR w kutnowskim szpitalu Andrzej Idzik. Jego zdaniem, po poradę zgłosiły się pojedyncze osoby.

W niedzielę wieczorem w Wolborzu (Łódzkie) odbyło się spotkanie lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Łódzkim, które należy do Porozumienia Zielonogórskiego. Związek ma w regionie 180 członków. Jak powiedział PAP prezes PŁ Jarosław Krawczyk, spotkanie było inicjatywą oddolną i postanowiono na nim, że ok. stu lekarzy z regionu ostatecznie nie podpisze kontraktu z NFZ.

- Niektórzy koledzy mają jedynie umowy aneksowane, część z nich nie podpisała kontraktu, a jedynie porozumienie. Zaprzestanie działalności planują przede wszystkim lekarze z powiatów piotrkowskiego, tomaszowskiego, bełchatowskiego - dodał.

Rzeczniczka ŁOW NFZ wyjaśniła, że świadczeniodawców, którzy zawarli umowy, obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Do południa w poniedziałek żaden z lekarzy nie zgłosił w NFZ chęci zerwania umowy.

Działania członków PŁ poparła w poniedziałek Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi. "Obarczanie lekarzy odpowiedzialnością za sytuację, jaka powstała w ochronie zdrowia po odrzuceniu dyktatu NFZ, wykorzystywanie lęku pacjentów o stan zdrowia i brak jakiejkolwiek merytorycznej reakcji na uzasadnione zastrzeżenia środowiska lekarskiego wobec wprowadzanych zmian jest skrajną manipulacją opinią publiczną" - napisali przedstawiciele prezydium OIL.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH