Łódzkie: koniec blokady i protestu ws. nocnej opieki medycznej w Ozorkowie

Zakończyła się dwugodzinna blokada drogi krajowej nr 1 w Ozorkowie w województwie łódzkim. Mieszkańcy protestowali w ten sposób, domagając się przywrócenia w tej miejscowości placówki świadczącej nocną i świąteczną pomoc medyczną.

Wtorkowa blokada drogi krajowej Cieszyn-Gdańsk została zorganizowana przez społeczny komitet mieszkańców Ozorkowa i Parzęczewa, który otrzymał od burmistrza Ozorkowa zgodę na przeprowadzenie protestu. W czasie akcji porządku na drodze pilnowali m.in. policjanci i strażnicy miejscy.

Po zmianach wprowadzonych przez NFZ od 1 marca dla mieszkańców Ozorkowa i Parzęczewa najbliższym punktem świadczącym nocną i świąteczną pomoc jest Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w oddalonym o 15 km Zgierzu. Mieszkańcy gminy Ozorków muszą natomiast jeździć do Łęczycy. 

Najpierw niezadowoleni mieszkańcy zbierali podpisy za utrzymaniem punktu w ozorkowskiej przychodni. Burmistrz Ozorkowa i wójt Parzęczewa dwukrotnie interweniowali w NFZ w tej sprawie. Bez rezultatu.

- Nie możemy się z zgodzić z decyzjami NFZ. Sam Ozorków to dwadzieścia kilka tysięcy mieszkańców. Trzeba jeszcze pamiętać o dwóch gminach: Parzęczew i Ozorków. Ta druga została przypisana do Łęczycy, choć nikt z tej gminy nigdy nie korzystał ze szpitala w Łęczycy. Wszyscy zwyczajowo korzystali z usług punktu, który mieścił się w Ozorkowie - powiedział uczestniczący w proteście burmistrz Ozorkowa Jacek Socha. 

Podkreślił, że reorganizacja nocnej i świątecznej służby zdrowia dotyka głównie ludzi w podeszłym wieku, którzy mają problemy z przemieszczaniem się. Jego zdaniem dojazd do punktów świadczących nocną i świąteczną opiekę medyczną może się jeszcze pogorszyć, gdyż Łódź planuje wycofanie udziałów ze spółki MKT, obsługującej linię tramwajową łączącą Ozorków i Zgierz ze stolicą województwa. 

Burmistrz zapowiedział, że władze miasta i mieszkańcy będą robić wszystko, żeby zmienić decyzję dotyczącą reorganizacji nocnej i świątecznej służby zdrowia w regionie. W środę Socha ma pojechać do Warszawy na rozmowę z szefem NFZ.

W trakcie protestu mieszkańcy trzymali flagi i transparenty, m.in. z napisami: "Nie igrajcie z ludzkim życiem i zdrowiem”, "Liczą się ludzie a nie pieniądze”, "My też płacimy składki na NFZ”. Mieszkańcy miasta chcą przywrócenia w Ozorkowie placówki świadczącej nocną i świąteczną pomoc medyczną.

Nie jest jedyny przypadek niezadowolenia pacjentów z powodu ostatnich zmian. W Głogowie (woj. lubuskie) władze samorządowe miasta i powiatu zdecydowały się finansować tymczasowo dotychczasowego świadczeniodawcę nocnej i świątecznej pomocy, żeby chorzy nie musieli jeździć do Polkowic. Podobne działania podjęli samorządowcy z Solca Kujawskiego, gdy tamtejsza przychodnia straciła kontrakt i mieszkańcy musieliby jeździć do odległej o 20 km Bydgoszczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH