lodz.wyborcza.pl/Rynek Zdrowia | 05-12-2016 10:23

Łódź: salowe uciekają ze szpitali przez 500+

W łódzkich szpitalach brakuje salowych. Nie chcą pracować za grosze. Wszystko przez 500 plus - twierdzą dyrektorzy łódzkich szpitali.

Łódź: salowe uciekają ze szpitali przez 500+. Fot. Shutterstock

Dyrektorzy łódzkich szpitali twierdzą, że mają coraz większy jest problem ze znalezieniem osób chętnych do pracy na stanowisku salowej. Oferty prac administracyjno-porządkowych nie spotkają się z zainteresowaniem.

Anna Murlewska, zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Barlickiego, zauważa, że coraz większy jest problem ze znalezieniem osób chętnych do pracy na stanowisku salowej. - Zawsze mieliśmy potężne kolejki chętnych na te stanowiska. Panie czekały miesiącami na zatrudnienie - mówi. - Teraz kolejki nie ma. Pracowników trzeba szukać. 

Do obowiązków salowej należy sprzątanie sal, toalet, mycie okien, odnoszenie krwi do laboratorium, prowadzanie pacjentów na badania. Dyżury są 12-godzinne. Za nocny dyżur salowa dostaje 8 złotych więcej. Salowa z 20-letnim stażem pracy i kursem sanitariusza zarabia ok.  1600 złotych brutto.

Więcej: www.lodz.wyborcza.pl