Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika w Łodzi poradził sobie z długą kolejką na ratujące życie zabiegi. Chorych leczy się na trzy zmiany. Zadowoleni są pacjenci, lekarze i NFZ.
Rozwiązanie problemu nie było trudne.
– Wystarczyło, że uruchomiliśmy trzecią zmianę w zakładzie radioterapii. Teraz naświetlania prowadzimy od rana do późnej nocy. Trzy zmiany oznaczają 15 godz. pracy – mówi Gazecie Wyborczej Wojciech Szrajber, dyrektor szpitala.
Trzeba było zatrudnić kilku dodatkowych techników i zapłacić lekarzom za dodatkową pracę. Dyrekcja stworzyła specjalny fundusz premiowy. Niektórzy lekarze mają pensje wyższe nawet o kilka tysięcy.
Dzięki trzeciej zmianie naświetlań szpital zarobi dodatkowo przynajmniej milion złotych miesięcznie. Pieniądze przydadzą się, bo szpital właśnie zaczyna remontować oddziały na onkologii.
Czytaj więcej: Wojciech Szrajber | kolejki pacjentów | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika w Łodzi | kolejki do badań | kolejki do badania | zabiegi ratujące życie
Badania: recepta na młode serca