W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki przez kilka godzin nie było prądu. Jak podała Gazeta Wyborcza, sytuacja była dramatyczna, bo bloku operacyjnym ponad godzinę leżało znieczulone dziecko, a lekarze bali się operować, bo prąd pojawiał się i znikał.

Pojawiła się informacja o ewakuacji lecznicy.

– Nie było takiej konieczności. Szpital nie przygotowywał się do ewakuacji – powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Ewa Smulewicz, dyrektor ekonomiczny lecznicy. – W chwili braku prądu przestał czasowo pracować blok operacyjny, ale sytuacja była opanowana i nie było niebezpieczeństwa dla pacjentów – zapewnia Smulewicz.

Pogotowie energetyczne Łódź-Południe zapewniło, że z ich strony nie było żadnych problemów.

– Przepięliśmy szpital na inną linię zasilającą, ale było to uzgodnione z dyrekcją placówki – zapewnił dyżurny pogotowia energetycznego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH