Operowana kilka dni temu w Wiedniu Paulina, którą na przeszczep płuc w ciągu 7 godzin dowiózł ambulans łódzkiego pogotowia, czuje się dobrze. Na zabieg, którego koszty pokryje NFZ, czekają teraz dwaj chłopcy.

17-letnia Paulina była operowana w wiedeńskiej klinice, bo w Polsce nie ma żadnego ośrodka, który zdecydowałby się na przeszczep płuc u dziecka chorego na mukowiscydozę. Dlatego klinika alergologii Szpitala Dziecięcego w Łodzi, kierowana przez prof. Iwony Stelmach od lat współpracowala ze szpitalem w Wiedniu.

Za operację dziewczynki zapłacił prywatny sponsor z Rabki, który nie chce ujawniać nazwiska. Okazuje się jednak, że wcale nie musiał tego robić, bo koszt każdego przeszczepu zwraca Narodowy Fundusz Zdrowia. Fundusz płaci nawet za te operacje, które są robione za granicą - pod warunkiem, że w kraju nie podejmuje się ich wykonać żadna specjalistyczna klinika - informuje Dziennik Łódzki.

NFZ mógł więc zrefundować nie tylko sam zabieg, ale też pobyt dziewczynki w szpitalu tak długo, jak nakazują względy medyczne. Tym razem, w związku z tym, że znalazł się darczyńca, NFZ zaoszczędził.

W kolejce do przeszczepu płuc w wiedeńskiej klinice czeka już jednak dwóch chłopców. Koszty ich pobytu i operacji w wiedeńskiej klinice poniesie NFZ.

Przeszczep płuc w wiedeńskiej klinice kosztuje 150 tys. euro.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH