Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 12-08-2019 09:10

Łódź: już ponad 20 wakatów w pogotowiu. Odchodzą ratownicy i lekarze

Wielu łódzkich ratowników pracuje ponad 350 godzin w miesiącu. To jeden z głównych powodów, dla którego odchodzą z zawodu.

Gdyby ratownicy nie pracowali ponad normę, zespoły wyjeżdżałyby do pacjentów rzadziej niż obecnie Fot. Archiwum

Gdyby ratownicy nie pracowali ponad normę, zespoły wyjeżdżałyby do pacjentów rzadziej niż obecnie. Bywają też dni, gdy cztery ambulanse stoją, bo nie ma kto nimi wyjeżdżać. Obecnie w łódzkim pogotowiu jest już ponad 20 wakatów. Stacja organizuje kolejne nabory. Na razie bez skutku - informuje Gazeta Wyborcza.

Jak mówi Justyna Żak (14 lat w zawodzie ratownika) w Łodzi ludzkie życie kosztuje mniej niż 30 zł brutto: resuscytacja pacjenta trwa ok. 40 minut, a stawka pracy ratownika to średnio 30 zł brutto za godzinę. W niektórych miejscach w kraju stawki są jeszcze niższe - wynoszą nieco ponad 20 zł.

Ucieczka ratowników z pogotowia nikogo nie dziwi. Zmiany w przepisach otworzyły im furtkę na SOR-y i izby przyjęć. To jeden z powodów, dla których personelu w pogotowiu ubywa. Odchodzą także lekarze. Oni również wolą pracować w szpitalu. W Łodzi na 32 zespoły są tylko tylko cztery "eski".

Więcej: lodz.wyborcza.pl