Dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ zawiadomił policję o możliwości popełnienia przestępstwa przez świadczeniodawców ubiegających się o kontrakt z Funduszem. Chodzi o kłamstwo ofertowe, tj. podawanie nieprawdziwych informacji o zasobach lecznicy.

Jedna z przychodni napisała np. w ofercie dla NFZ, że dysponuje pomieszczeniami, w których można przyjmować chorych. Kiedy na miejsce poszła kontrola, okazało się, że pomieszczenie jest, ale w remoncie. W innej przychodni nie było aparatu RTG, w jeszcze innych brakowało sprzętu, który - zgodnie z ofertą - miał się tam znajdować. Nieprawidłowości dotyczyły również liczby i specjalności zatrudnionych lekarzy oraz karetek rejestrowanych jednocześnie w kilku województwach.

– To bardzo poważne uchybienia - ocenia Paweł Paczkowski, szef łódzkiego NFZ. – Dlatego kilkanaście spraw bada policja.

Kilkanaście kłamstw urzędnicy wyłowili, analizując sześć tysięcy ofert. Gdyby je przeoczyli, nieuczciwe przychodnie mogłyby dostać wielomilionowe kontrakty. Obecnie pieniądze powędrują do firm, których oferty nie budziły zastrzeżeń.

Zdaniem kontrolerów NFZ to, co wykryli, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Podejrzewają, że nieprawidłowości może być więcej, choćby dlatego że ostatnio przybyło bardzo dużo specjalistycznych przychodni. Nieproporcjonalnie dużo w stosunku do liczby praktykujących lekarzy i pielęgniarek. Dlatego Fundusz zapowiada, że dalej będzie szukał kłamstw w dokumentach. Ci, którzy minęli się z prawdą, oprócz wezwania na policję muszą się liczyć z tym, że w przyszłości trudniej im będzie zawrzeć umowę z NFZ.

– Kontrolujemy zazwyczaj nowych świadczeniodawców, tj. tych, którzy po raz pierwszy składają oferty - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Wanda Pawłowicz, rzecznik Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. – Czasem zdarza się, że wynik kontroli jest negatywny i umowa nie zostaje podpisana. Poza tym kontrole prowadzone są z reguły wówczas, gdy docierają do nas sygnały o nieprawidłowościach, np. od pacjentów.

– W zakresie kontroli każdy oddział Funduszu ma spory zakres samodzielności – podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński z Centrali NFZ. – Wiadomo, że zarówno środki na ten cel, jak i liczba kontrolerów, są ograniczone. Dlatego oddziały układają własne plany kontroli.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH