Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie nie ma już długów, ale wciąż boryka się z problemami. Nie wykonuje już profilaktycznych badań mammograficznych, w przyszłym roku być może będzie musiał zamknąć cztery przychodnie, a już teraz zmaga się z nadwykonaniami.
W tej chwili szpital spłaca kredyt, dzięki któremu mógł rozpocząć normalne funkcjonowanie i modernizowanie. Komornicy nie blokują już jego kont.
Zdaniem Elżbiety Barys, przewodniczącej Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie, jeśli NFZ będzie nadal obcinał kontrakty, lecznica może znowu popaść w spiralę długów.
– W tym roku największa w regionie placówka nie wykonuje profilaktycznych badań mammograficznych, gdyż NFZ stwierdził, że lekarze nie mają wystarczającej ilości godzin różnych szkoleń – mówi Głosowi Wielkopolski Barys.
Szpital brakuje też pieniędzy na finansowanie chemioterapii dla chorych na nowotwory oraz na inne nadwykonania. Wprawdzie za nadwykonania z 2008 roku NFZ zapłacił, ale już w tym roku zapowiada, że taka sytuacja się nie powtórzy. Nad szpitalem ciąży widmo rezygnowania z planowanych usług, choć w tej chwili nie ma jeszcze takiej konieczności.
– Wszyscy pacjenci, którzy zostali zapisani na leczenie w naszym szpitalu są przyjmowani – oświadcza Ryszard Leśniewicz, zastępca dyrektora szpitala w Lesznie. Zapewnia też, że mimo przekroczenia do tej pory kontraktu o około 700 tys. zł, chorzy na nowotwory poddawani chemioterapii nadal będą leczeni.
Przewodnicząca Rady Społecznej lecznicy wskazuje też na kolejne zagrożenie finansowania szpitalnych usług, w tym przede wszystkim przychodni specjalistycznych. Z uwagi na brak lekarzy specjalistów, między innymi w poradni naczyniowej, NFZ może już nie aneksować kontraktu na świadczenie tych usług w 2010 roku.
Czytaj więcej: nadwykonania | Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie | należność za nadwykonania | nadwykonania w szpitalu | Elżbiety Barys | Ryszard Leśniewicz
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel