Lekarzu, sam podpisuj kontrakt ze szpitalem!

Jak pokazuje rzeczywistość, gdy zawiera się kontrakty przez pośredników, to się na tym najzwyczajniej traci.

Szpitale często decydują się na podpisywanie umów na kontraktowych lekarzy nie z nimi samymi, a z firmami, które pośredniczą w tym rodzaju zatrudnienia.

Jak tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy chodzi tu głównie o umowy z lekarzami, którzy obsługują szpitalne dyżury.

– Idzie tu kwestie prawne. Szpital nie chce być posądzony, że zawiera kontrakt z osoba, która jest zatrudniona na umowę o pracę – mówi nam dr Bukiel.

Przewodniczący OZZL przyznaje, że z powodu tego pośrednictwa lekarze muszą część swoich zarobków oddać firmie pośredniczącej. Choć niekiedy to sami lekarze zrzeszają się w taką firmę.

– Np. wszyscy lekarze z danego oddziału mają kontrakt ze szpitalem na całość usług na danym oddziale.

O tym, że pośrednictwo nie zawsze jest korzystne dla lekarzy świadczą choćby ostatnie wydarzenia dotyczące Szpitala Klinicznego nr 5 w Katowicach. Jak podaje Gazeta Wyborcza placówka zwolniła lekarkę rezydentkę z pracy, dlatego, że ta nie chciała zawrzeć umowy z firmą pośredniczącą a bezpośrednio ze szpitalem.

Nieoficjalnie wiadomo, że lekarze za pośrednictwo płacą firmie od 10 do 20 proc. swojego wynagrodzenia. Kierownictwo firmy pośredniczącej zaprzecza jakoby wywierano presję na lekarzy, by ci zawierali kontrakty właśnie przez ich firmę. Kierownictwo szpitala nie wypowiada się w sprawie, tłumacząc, że sprawa zwolnionej lekarki jest rozpatrywana przez sąd pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH