Czterech lekarzy I oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku, złożyło wymówienia. Postąpili tak, gdyż nie zgadzali się z decyzjami dyrektora placówki, Stanisława Kwiatkowskiego - informuje Gazeta Wyborcza.

Konflikt w płockim szpitalu rozpoczął się już w ubiegłym roku. Wtedy też kadencję na oddziale kończył dotychczasowy ordynator Włodzimierz Nowatorski. Zdaniem dyrektora placówki, nie można było przedłużyć kadencji odrynatora, ponieważ w październiku wchodzi już w wiek emerytalny. Dlatego też na to miejsce powołał od 1 kwietnia Przemysława Galbfacha, który pracował jako adiunkt w Klinice Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 5 w Łodzi.

Lekarze byli oburzeni postępowaniem dyrektora, który nie przedłużył kadencji Nowatorskiego do momentu wejścia w wiek emerytalny. Wymówienia złożyło czterech lekarzy - sam Włodzimierz Nowatorski, Małgorzata Czerniak, Paweł Sobieski i Grzegorz Kamiński.

Okręgowa Rada Lekarska w Płocku zajęła stanowisko w sprawie i wyraża „głębokie zaniepokojenie sposobem postępowania dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku wobec wieloletniego ordynatora II oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej oraz przewodniczącego Okręgowego Sądu Lekarskiego dra n. med. Włodzimierza Nowatorskiego. Koniec kadencji na stanowisku kierowniczym nie może prowadzić do szykan, polegających na werbalnym wymuszaniu odejścia z pracy, odsuwania od dotychczasowych czynności lekarskich oraz marginalizacji autorytetu i dokonań zawodowych lekarza, zwłaszcza jeśli dzieje się to na kilka miesięcy przed możliwością odejścia na emeryturę."

Jak informuje Gazeta Wyborcza dyrektor Kwiatkowski nie wie, co jest powodem niezadowolenia lekarzy. - Wszystko ma swój początek i swój koniec – mówi Kwiatkowski.

Powołanie nowego ordynatora tłumaczy planami na przyszłość: - Żeby oddział się rozwijał, muszą być na nim wprowadzone nowe procedury medyczne. Chciałbym, żeby oddział zaczął realizować większy kontrakt z NFZ i żeby zmniejszyły się koszty utrzymania oddziału. Aby to wszystko osiągnąć, należało poszukać ordynatora z zewnątrz.

- Zatrudnienie na stanowisko p.o. ordynatora doktora Galbfacha da mu szansę na zapoznanie się z oddziałem i wyjście naprzeciw moim oczekiwaniom. Poza tym wszystko odbyło się w porozumieniu z konsultantem wojewódzkim ds. chirurgii. Jego zdaniem najlepszy w naszym przypadku był ordynator z zewnątrz – podsumowuje dyrektor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH