Lekarze rodzinni nie chcą podpisywać kontraktów z NFZ. Czy płatnik się ugnie?

Negocjacje Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim (PZ) 1 grudnia zakończyły się fiaskiem. Na czwartek (9 grudnia) wyznaczono kolejny termin rozmów. Jacek Krajewski, prezes PZ uważa, że warunki zaproponowane lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) przez Fundusz są nie do przyjęcia.

Jacek Krajewski tłumaczy w rozmowie z portalem rynezdrowia.pl, że problem tkwi w zarządzeniu prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna.

– W zarządzeniu jest zamieszczonych szerego sformułowań, które są dla nas nie do przyjęcia, jako świadczeniodawców. Złożyliśmy poprawki do tego zarządzenia, jednak nic się nie zmieniło, mimo że wnioskowaliśmy wielokrotnie – mówi nam Krajewski.

Więcej sprawozdawczości
Podstawowa uwaga PZ jest taka, że nowa regulacja narzuca dodatkowe obowiązki lekarzowi POZ, jednak nie przewiduje dodatkowego finansowania.

Jak pisaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl od stycznia 2011 r. lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą przekazywać do Funduszu bardziej szczegółowe dane dotyczące niektórych świadczeń zdrowotnych. Do tej pory były to dane zbiorcze, od 1 stycznia 2011 r. świadczeniodawcy mają przesyłać dane z identyfikacją niektórych grup pacjentów – dzieci i młodzieży.

Będą one dotyczyły m.in. liczby wizyt domowych lekarzy i pielęgniarek oraz obowiązkowych szczepień. Świadczenia te stanowią 5 proc. z 1,35 mln świadczeń udzielanych w ramach POZ.

Andrzej Troszyński rzecznik NFZ, informował, że projekt zarządzenia jest konsekwencją rozporządzenia ministra zdrowia.

– NFZ narzucił na lekarza POZ bardzo szerokie obowiązki w zakresie sprawozdawczości, które zabierają czas przeznaczony na przyjmowanie pacjentów – mówi nam Jacek Krajewski.

Za dużo pracy
Dodatkowo, zdaniem Krajewskiego, dostępność lekarza POZ zdefiniowana w rozporządzeniu NFZ nie pokrywa się z tym, co zapisano w rozporządzeniu ministerialnym.

– Według zarządzenia lekarz musi być dostępny dla pacjenta przez 50 godz. tygodniowo, co jest niezgodne z wszelkimi normami czasu pracy – nie zgadza się prezes PZ.

Według rozporządzenia ministra zdrowia, lekarz rodzinny powinien zapewnić pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych zgodnie z własnym harmonogramem pracy, czyli przez 7 godzin i 35 minut, a nie 10 godzin dziennie.

Jacek Krajewski ma też obiekcje do sposobu w jaki NFZ przeprowadza weryfikację świadczeń w POZ.

– My mamy w umowach zapisane, że jeżeli po 45 dniach NFZ nie zgłasza zastrzeżeń, wówczas lista jest zamknięta. Tymczasem często zdarzają się weryfikacje świadczeń np. od początku roku. Znajdujemy się przez cały rok w niepewnej sytuacji – tłumaczy nam Krajewski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH