Lekarze pracują ponad normę

Z publicznego szpitala, praktycznie bez zdejmowania fartucha, prosto do prywatnej kliniki lub na odwrót - z prywatnej kliniki, bez chwili odpoczynku, do szpitala - tak wygląda dziś praca lekarzy - twierdzą media. I nie mijają się z prawdą.

Problem dotyczy zarówno medyków zatrudnionych na etacie, jak i tych na podstawie umowy cywilnoprawnej. O ile bowiem etatowca obowiązują limity w liczbie przepracowanych godzin, to już kontraktowiec ograniczeń takich nie ma. 



- Lekarz, który ma u nas etat, nie może pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo. Ma też prawo do 35. godzinnego nieprzerwanego odpoczynku w tygodniu oraz 11. godzinnego odpoczynku dobowego - wyjaśnia Kamila Wiecińska, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr Jana Biziela w Bydgoszczy.



 - Weryfikujemy jedynie wykonywanie obowiązków i obecność lekarza w pracy, w czasie objętym umową. Nie mamy wpływu na to, czy po zakończeniu pracy u nas, pracuje jeszcze w innym miejscu - stwierdza z kolei Marta Laska, rzecznik prasowa Szpitala Uniwersyteckiego im. dr Antoniego Jurasza w Bydgoszczy.



To samo dotyczy lekarzy zatrudnionych w szpitalu publicznym na kontrakcie. Szefowie lecznic kontrolują wyłącznie czas spędzony w ich placówce.

Kontrola liczby przepracowanych przez lekarza godzin jest niemożliwa. Jeżeli lekarz pracuje na etacie i jednocześnie na kontrakcie, Państwowa Inspekcja Pracy nie sumuje godzin pracy.

Więcej: http://www.pomorska.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH