GRUPA PTWP

Leczenie reglamentowane, czyli jak system kształtuje ludzką cierpliwość

  • SA/Rynek Zdrowia
  • 22-09-2009 06:50
Czekamy, czekamy, czekamy...

Kogo przyjąć na operację, a komu przesunąć termin? To dylematy, przed którymi stają codziennie szefowie szpitali. Po raz pierwszy od pięciu lat NFZ ma mniejsze wpływy niż zakładał i zapowiedział, że za nadwykonania zapłaci tylko w przypadku konieczności ratowania życia.

Np. wydłuża się kolejka dzieci czekających na operację wycięcia migdałka. Szpital Wojewódzki w Gdańsku tłumaczy się brakiem pieniędzy, bo kontrakt z NFZ ledwo starcza na leczenie pacjentów po urazach i chorych onkologicznie. Zdaniem płatnika nie tylko przez marazm finansowy wielu pacjentom przychodzi czekać latami na niektóre zabiegi operacyjne. Od sześciu lat obowiązują listy oczekujących na planowe operacje. Tyle, że jak się okazało, szpitale nagminnie nie aktualizują takich list.

Szpital Uniwersytecki im. dr. Jurasza w Bydgoszczy, w związku z zapowiedzią NFZ, iż pieniędzy za nadwykonania nie będzie, stara się nie przekraczać zawartych w kontrakcie limitów. Na przyjęcie więc do klinik, które mają największe nadwykonania czeka się tu:
• 290 dni, m.in. na neurochirurgię i neurotraumatologię,
• 180 dni na otolaryngologię,
• 120 dni na kardiochirurgię,
• 47 dni na nefrologię.

W Szpitalu Uniwersyteckim im. Biziela w Bydgoszczy w najgorszej sytuacji są pacjenci, którzy mają zaordynowane leczenie w klinice chirurgii ogólnej, gdzie na przyjęcie trzeba czekać 200 dni oraz położnictwa w pionie ginekologicznym - 80 dni.

W łódzkim szpitalu MSWiA na zabieg usunięcia zaćmy trwają zapisy na 2011 r. W Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym w Grudziądzu na operację kręgosłupa pacjenci czekają do ośmiu miesięcy. Dwa, trzy lata średnio wszędzie czeka się na endoprotezę stawu biodrowego i kolanowego.

Larum grają
Na alarm biją dyrektorzy niemal wszystkich dużych szpitali. Uważają, że kolejki w związku z tym, że NFZ nie zapłaci – jak zapowiada – w tym roku za nadwykonania, chyba że dotyczyć one będą procedur ratujących życie lub porodów, bo te są nielimitowane, jeszcze się wydłużą.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie Irena Kierzkowska powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl, że na niektórych oddziałach, np. na ortopedii, okulistyce lub chirurgii naczyniowej, czas oczekiwania na zabieg może wydłużyć się nawet do 3-4 lat. Kierzkowska zwraca przy tym uwagę na fakt, że pacjenci czekający w kolejkach na operację, leczą się zachowawczo, za co Fundusz musi zapłacić, i powodują nadlimity w innych placówkach ochrony zdrowia.

Dyrektor szpitala im. Biegańskiego w Łodzi oraz przewodnicząca łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej Małgorzata Majer uważa, że mniej pieniędzy dla szpitali, to katastrofa przede wszystkim dla pacjentów.


Multimedia

Czytaj więcej:    Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie |  Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku |  Małgorzata Majer |  Szpital MSWiA w Łodzi |  nadwykonania |  Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy |  kolejki na zabieg |  kolejki oczekujących |  Irena Kierzkowska |  Centrum Medyczne ZOZ Olmedica w Olecku |  Katarzyna Mróz |  Szpital Specjalistyczny im. Żeromskiego w Krakowie |  należność za nadwykonania |  Szpital Uniwersytecki im. Biziela w Bydgoszczy |  dostępność do leczenia |  Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia