Leczenie ofiar wypadków trwa latami i kosztuje krocie: zapłacą nietrzeźwi kierowcy?

Tylko w 2012 r. w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców rannych zostało ponad 3 tys. osób. Koszty ich leczenia zamykają się w milionach złotych. Czy za hospitalizację i rehabilitację powinien zapłacić nietrzeźwy sprawca?

Według danych Komendy Głównej Policji w 2012 r. miało miejsce 37 tys. wypadków drogowych, w których rannych zostało 45,7 tys. osób. Nietrzeźwi kierowcy byli sprawcami 2,3 tys. wypadków, w których zginęło 306 osób, a rannych zostało 3,1 tys.

- Nie ma dwóch takich samych przypadków, ale pamiętajmy, że samochody są obecnie szybsze i większe niż te sprzed kilku dekad. Prędkość i masa tworzą z auta prawdziwy pocisk. Jeśli samochód uderzy w pieszego, zazwyczaj ginie on na miejscu. W przypadku poszkodowanych w samochodach zwykle są to mnogie obrażenia ciała: niemal zawsze głowy, klatki piersiowej, miednicy oraz złamania kończyn - mówi nam dr Czarosław Kijonka, ordynator SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 5 w Sosnowcu, które pełni funkcję Centrum Urazowego.

Ile trwa średni okres leczenia?
Specjalista zaznacza, że mowa o ciężkich obrażeniach, wymagających najpierw agresywnych działań ratujących życie, bardzo kosztownych, czaso- i pracochłonnych.

- Następnie poszkodowani przechodzą zabiegi na  chirurgii operacyjnej, neurologii, chirurgii naczyń, chirurgii szczękowej, urologii. Wymagają długiej hospitalizacji i długotrwałej rehabilitacji. Średni okres leczenia ofiary wypadku - pacjenta w stanie ciężkim - trwa dwa lata. Mówimy o przypadku, gdy poszkodowany nie został kaleką i nie ma trwałego uszczerbku na zdrowiu - dodaje ordynator SOR w Sosnowcu.

Dodatkowo - jak wskazuje lekarz - mamy do czynienia z osobą przez wiele miesięcy wyłączoną z pracy, której być może przyznana zostanie grupa inwalidzka. W sezonie letnim, w okresie natężenia ruchu drogowego związanego z wyjazdami na weekendy i wakacje, do szpitala w Sosnowcu trafia miesięcznie ponad 100 ofiar wypadków w stanie ciężkim. Koszty ich leczenia w jednej tylko lecznicy idą w setki tysięcy złotych.

Wśród pacjentów Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji REPTY w Tarnowskich Górach nie brakuje poszkodowanych w wypadkach samochodowych. Wiesław Rycerski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa placówki wyjaśnia, że powrót do sprawności zależy od wielu czynników, m.in. od wieku i sprawności przed wypadkiem.

- Może to być kilkanaście tygodni, ale i wiele lat, gdy mamy do czynienia z powikłaniami lub urazem wielonarządowym. Do powikłań może dojść także w trakcie leczenia, na uraz pierwotny mogą nałożyć się kolejne - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Wiesław Rycerski.

Jego zdaniem istotne jest pytanie nie tylko o czas leczenia (w przypadku ortopedii to 3-6 tygodni), ale także o to, na ile ten okres wypełniony jest działaniami związanymi z terapią.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH