W piątek (22 maja) po południu prezydent Lech Kaczyński odwiedził Jasną Górę, gdzie m.in. modlił się przed Cudownym Obrazem, a także spotkał się z władzami zakonu paulinów i przebywającymi tam na dorocznych rekolekcjach pracownikami służby zdrowia. Zwracając się do kilkuset pielgrzymów, prezydent podkreślił konieczność zreformowania służby zdrowia. Wyjaśniał też przy tym, dlaczego zawetował część rządowego pakietu ustaw zdrowotnych.

Mówiąc o reformie służby zdrowia, przypomniał m.in., że zanim został prezydentem, w latach 1980-81 zajmował się tą branżą jako związkowiec, a w ostatnich tygodniach też co najmniej raz dziennie odwiedza szpital.

Wyjaśnił, że w ubiegłym roku zawetował część rządowych ustaw wprowadzających "coś, co nazywano reformą" w przekonaniu, że celem tej reformy była "wielka komercjalizacja, w istocie wielka prywatyzacja" - wiążąca się także ze zwolnieniem "co najmniej kilkudziesięciu tysięcy pielęgniarek i kilkunastu tysięcy lekarzy".

- Podział w służbie zdrowia na biednych i bogatych, kierowanie się zyskiem jako podstawową przesłanką w działalności na rzecz drugich, na rzecz chorych - to była groźba, która była całkowicie realna, bo do tego ta reforma prowadziła. (...) Wybrano drogę wiary, że rynek i reguła zysku rozwiąże wszystkie możliwe problemy - mówił Lech Kaczyński.

Jego przekonanie, że do dwóch wartości - zdrowia i edukacji - rynek powinien mieć jak najmniejszy dostęp, pielgrzymi przyjęli oklaskami. Do zmian w służbie zdrowia - mówił prezydent - nie może dojść bez zapewnienia pieniędzy, jak to próbowano robić podczas poprzedniej próby reformy służby zdrowia.

- To trzeba zmieniać, ale to musi być zmieniane z przekonanie, że nasz wspólny wysiłek - bo niezależnie, czy pieniądze idą z funduszu, czy z budżetu, idą od nas - jeśli chodzi o służbę zdrowia, musi być większy - wskazał.

Zapewnił przy tym, że pod okiem jego doradcy ds. zdrowia dr. Tomasza Zdrojewskiego powstaje nowy projekt reformy, częściowo oparty o dorobek prof. Zbigniewa Religi. Jak mówił, będzie to alternatywna propozycja prezydenta, której dalsze losy będą zależały od Sejmu.

- My rozumiemy ten problem i rozumiemy, że nic się nie da rozwiązać łatwo, ale rozwiązać trzeba. I rozwiążemy, ale nie na zasadzie tego, aby kolejna grupa ludzi otrzymała zbudowany ogromnym wysiłkiem majątek za darmo - stała się jego właścicielami - zapewnił Lech Kaczyński.

Nawiązując do problemów bioetycznych, które były przedmiotem rozważań uczestników pielgrzymki, prezydent wskazał, że często zasady moralne stoją w sprzeczności z tym, co dałoby się osiągnąć za pomocą eksperymentów naukowych.

- Czasami w podobnych sprawach mamy też do czynienia ze sprzecznościami między wartościami - ocenił.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH