Lębork: szpital szuka lekarzy za granicą
- KL,Głos Pomorza/Rynek Zdrowia
- 14-07-2011 16:32
W Samodzielnym Publicznym Specjalistycznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Lęborku brakuje specjalistów. Dyrekcja szuka ich za wschodnią granicą.
W szpitalu nie ma ani jednego endokrynologa, brakuje też specjalistów innych dziedzin. Ponieważ dyrekcja lecznicy nie może znaleźć fachowca w regionie, postanowiła poszukać go za wschodnią granicą. A jak przyznaje Przemysław Krefft, naczelny lekarz lęborskiego szpitala, doświadczenie pracy z takimi pracownikami szpital ma dobre - obecnie w placówce leczy dwóch obcokrajowców.
W polskich szpitalach i przychodniach pracuje już około 300 obcokrajowców, ale na to, że załatają oni dziurę kadrową, nie ma co liczyć. Procedury, jakim muszą sprostać, by podjąć zatrudnienie w naszym kraju skutecznie ich odstraszają.
Braki kadrowe w niektórych dziedzinach medycyny już teraz odczuwają wszystkie województwa. W podkarpackich szpitalach brakuje radioterapeutów, neonatologów, ale także psychiatrów. Lubuskie ma największe problem z obsadzaniem etatów w chirurgii ogólnej, anestezjologii, medycynie rodzinnej, neurologii, onkologii, ortopedii, medycynie ratunkowej, pediatrii.
Dyrektorzy szpitali coraz częściej próbują temu zaradzić zatrudniając lekarzy z zagranicy. W Polsce zarejestrowanych jest już 302 lekarzy z innych państw. Są to najczęściej obywatele Albanii, Armenii, Białorusi, Bułgarii, Iranu, Libanu, Libii, Litwy, Mongolii, Palestyny, Rosji, Syrii oraz Ukrainy.
Przypadki podejmowania pracy przez lekarzy z UE są zdecydowanie rzadsze.
Lekarze z innych krajów podejmują pracę w Polsce, bo - jak przyznają - u siebie nie zawsze mają możliwości rozwoju. Jednak zarobki w naszym kraju nie są dla nich atrakcyjne, szczególnie w zderzeniu z kosztami utrzymania.
Czytaj więcej:
Szpital Powiatowy w Lęborku | braki kadrowe w szpitalach | lekarze cudzoziemcy
i z całym narodem się porozumieją
więc w czym problem
i jeszcze ładnie wyglądać
najlepiej jak słońce peru