Ograniczenie cen udziałów oraz narzucenie limitów kapitału nowych spółek - to tylko część pomysłów zarządu województwa na ograniczenie dzikiej prywatyzacji w służbie zdrowia.

Stanowisko zarządu województwa precyzuje warunki, na jakich kujawsko-pomorskie przychodnie - dziś publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej - mogą przekształcić się w spółki niepubliczne. O takiej możliwości odpowiedzialny za służbę zdrowia wicemarszałek województwa Edward Hartwich informował już kilka miesięcy temu.

Brak jasnych kryteriów doprowadził jednak do wielu nieprawidłowości podczas przekształcania się lecznic w Bydgoszczy, gdzie dyrektorzy usiłowali przejąć cały majątek wyceniając udziały sprywatyzowanej spółki na bardzo wysokie kwoty. W Bydgoskim Centrum Diabetologii i Endokrynologii cenę jednego udziału ustalono na poziomie 10 tys. zł. To oznaczało, że na zakup stać było jedynie kierownictwo Centrum oraz najlepiej zarabiających pracowników. Większość personelu traciła szansę na posiadanie udziałów, a co za tym idzie, jakiegokolwiek wpływu na przyszłe funkcjonowanie lecznicy. Podobnego wybiegu użyli szefowie bydgoskich lecznic: Wojewódzkiej Przychodni Dermatologicznej oraz Wojewódzkiego Centrum Reumatologii i Rehabilitacji.

Jak zatem będzie wyglądała prywatyzacja publicznych ZOZ-ów woj. kujawsko-pomorskim? Po pierwsze kapitał nowo powstałych spółek zostanie ograniczony do 50 tys. zł. Maksymalna cena jednego udziału ma wynosić 100 zł, co sprawi, że będą one dostępne także dla słabiej zarabiających. Dodatkowym obostrzeniem jest pakiet, jaki może mieć jeden udziałowiec - nie może on przekraczać 15 proc. kapitału nowej spółki.

- Do wniosku o przekształcenia muszą być dołączone oświadczenia woli wszystkich pracowników SP ZOZ-u, zarówno tych, którzy zdecydują się przystąpić do spółki, jak i tych, którzy tego nie zechcą - tłumaczy Małgorzata Brzykcy z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

Przed przekształceniem każdej placówki wicemarszałek Hartwich będzie się konsultował z jej pracownikami.

Samorząd Kujawsko-Pomorskiego zdecydował się na szeroko zakrojoną prywatyzację w służbie zdrowia, bo widzi w tym jedyny ratunek dla lecznic, z których wiele jest w fatalnej sytuacji finansowej. Przekształcenie w niepubliczną spółkę daje bowiem nowe możliwości. Najważniejsza to pobieranie opłat od tych, którzy chcą płacić za wizytę u lekarza.

To korzyść dla wszystkich pacjentów, bo dzięki temu, że część z nich zapłaci za szybsze przyjęcie, kolejka skróci się dla wszystkich. Zarobione pieniądze lecznica może wydać na rozwój, modernizację, zakup nowej aparatury medycznej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH