Kujawsko-Pomorskie: dziecko zoperowano dopiero w czwartym szpitalu

18 marca 2,5-letnie dziecko przewróciło się podczas zabawy. Następnego dnia rączka dziewczynki spuchła. W Szpitalu Tucholskim po prześwietleniu i zaopatrzeniu ręki lekarz wręczył matce skierowanie do Szpitala Specjalistycznego im. J.K. Łukowicza w Chojnicach.

Tam okazało się, że w lecznicy nie ma anestezjologa, skierowano zatem małą pacjentkę do Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy - informuje Gazeta Pomorska. 

W "Bizielu" matka usłyszała po kilkugodzinnym oczekiwaniu, że szpital nie ma ostrego dyżuru. Owszem, może zaczekać z dzieckiem, ale operacja będzie dopiero następnego dnia. Lekarz polecił Szpital Uniwersytecki nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy. Nawet nie obejrzał rączki dziewczynki.

Gdy matka dojechała z dzieckiem do czwartej lecznicy, był późny wieczór. Po kolejnym oczekiwaniu wykonano prześwietlenie, zarejestrowano, a operację przeprowadzono rano.

Więcej: www.pomorska.pl 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH