Kryzys i malejący poziom PKB powoduje, że rząd szuka dodatkowych dochodów, które zasiliłyby państwową kasę. Wśród pomysłów pojawiła się propozycja podniesienia składek - rentowej i zdrowotnej, odprowadzanych od zarobków.

Składkę rentową (czyli ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy) obniżono za kadencji poprzedniego rządu z 13 do 7 proc. Powrót do starej regulacji przysporzyłby budżetowi 20 mld zł.

Podwyższenie składki zdrowotnej z 9 do 10 proc. zapowiadał minister finansów już w ubiegłym roku. Teraz mówi się o 0,5 pkt proc. Z jednej strony wyższa składka oznacza więcej pieniędzy dla NFZ, z drugiej - mniej w naszych portfelach. Na podwyżce składki zdrowotnej straciliby nie tylko pracownicy. Niższe byłyby emerytury, renty, zasiłki i świadczenia przedemerytalne. W sumie skutki odczułoby prawie 10 mln osób - informują Super Nowości.

Kto straciłby najwięcej? Ten, kto najwięcej zarabia. Podwyższenie obowiązkowych świadczeń zniwelowałoby także korzyści wynikające z obniżenia progów podatkowych.

Rozważane jest także podniesienie składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Te pomysły uderzą z kolei przede wszystkim w pracodawców - większe składki oznaczają podniesienie kosztów pracy.

Decyzje mają zapaść najwcześniej pod koniec kwietnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH