GRUPA PTWP

Kształć się na zdrowie, czyli jakich będziemy mieli menedżerów

  • Piotr Wróbel/Rynek Zdrowia
  • 02-06-2008 16:36

Łatwiej o licencjat
W redakcji Rynku Zdrowia, przeglądając ministerialną listę uczelni, doliczyliśmy się 21 wyższych szkół niepublicznych, w których też wykładane jest zdrowie publiczne. Uczelnie te kształcą tylko na poziomie studiów I stopnia – licencjackich. Potem ich absolwenci mogą ubiegać się o przyjęcie na studia II stopnia, czyli magisterskie uzupełniające w akademiach medycznych. Istnieje też furtka dla osób, które ukończyły edukację zakończoną licencjatem na kierunku innym niż zdrowie publiczne a dojrzały do decyzji o zmianie zainteresowań zawodowych. Ci mogą startować na uzupełniające studia magisterskie, o ile wcześniej zaliczyli w trakcie nauki minimum 60% wymagań programowych obowiązujących na licencjackim poziomie kierunku zdrowie publiczne.
O powodzeniu takiej drogi ku dyplomowi magisterskiemu rozstrzyga konkurs wyników, ale i zasobność portfela rodziców lub samego kandydata na studia. Atutem uczelni niepublicznych w mniejszych ośrodkach okazuje się ich położenie w pobliżu miejsca zamieszkania studentów. – Wielu studentów tylko w ten sposób może zacząć naukę z zakresu zdrowia publicznego, bo wyjazd do bardziej odległych ośrodków nie wchodzi w rachubę ze względów finansowych – uważa dr Danuta Kossak, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu w Wyższej Akademii Umiejętności w Kielcach. Jak wynika z obserwacji pani dziekan, jej studenci szykują się głównie do objęcia stanowisk urzędniczych, wykonawczych, średniego szczebla.

Rodzynki na rynku
Taka zresztą jest idea licencjackich studiów na kierunku zdrowie publiczne. Jak precyzują standardy nauczania opracowane dla studiów I stopnia na tym kierunku, absolwent posiada kompetencje do zajmowania administracyjnych, wykonawczych stanowisk w zakładach opieki zdrowotnej oraz do pełnienia funkcji związanych z promocją i ochroną zdrowia w instytucjach państwowych, samorządowych, społecznych i prywatnych.
Część studentów właśnie na poznaniu tej wiedzy kończy swoją uczelnianą przygodę z ochroną zdrowia, ale wielu z nich dzięki samozaparciu i talentowi kontynuuje naukę na kierunku zdrowie publiczne w akademiach medycznych. – Nabór na poziom licencjacki jest w akademiach czy uniwersytetach medycznych stosunkowo mały, bo brak funduszy budżetowych na finansowanie studiów dziennych. Akademie są więc z przyczyn finansowych zainteresowane przyjęciami na płatne, szczególnie uzupełniające studia magisterskie. Nasi najlepsi absolwenci kontynuują tam studia magisterskie na kierunku zdrowie publiczne – tłumaczy profesor Jerzy Kopania, rektor niezmiennie wysoko notowanej w rankingach studiów licencjackich Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku.
Magister zdrowia publicznego to jeszcze rodzynek. Oczekiwania co do ich umiejętności są spore, ale niewiele wiemy jak sprawdzają się na rynku pracy. – Nie mamy w tym zakresie jeszcze istotnych doświadczeń – mówi profesor Andrzej Pająk z Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z twórców standardów nauczania na kierunku zdrowie publiczne.

Pełna treść raportu – w najnowszym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia, nr 6/35 – czerwiec 2008.

  • Strona:
  • «
  • 1
  • 2

zajefajnyx
  • 2009-11-23
  • 19:58:01
  • ~zajefajnyx
vfGGxaBBcTK
  • 2009-11-19
  • 19:21:42
  • ~lXRTjvdOV
zCNhGlXrubFCb
  • 2009-11-19
  • 16:12:57
  • ~hAsQkhjyYcWZYnDl
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia