Utrzymujący się od dawna stan przedzawałowy polskiej ochrony zdrowia może się jeszcze pogłębić z powodu kryzysu - alarmuje

Polskiej ochronie zdrowia bliżej raczej do trzeciego świata, niż UE. W 70 proc. szpitali działa przestarzały sprzęt. Polacy najwięcej w Europie dopłacają z własnej kieszeni do leków, a te są jednymi z najdroższych w Europie. Liczba nowych leków wprowadzanych w Polsce jest 5-8 razy niższa niż w sąsiednich Czechach lub na Słowacji i wielokrotnie mniejsza niż w krajach UE.

Całościowe nakłady finansowe na ochronę zdrowia to zaledwie 6,2 proc. PKB, przy czym 4 proc. tej sumy pochodzi ze środków publicznych, ale pozostałe 2,2 proc. to wydatki prywatne obywateli. Ta wielkość nakładów sytuuje nas na szarym końcu za Bułgarią (7,7 proc. PKB) i Węgrami (7,8 proc. PKB). Średnio w krajach UE na ten cel wydaje się 8-9 proc. PKB. W Szwajcarii to aż 11,5 proc. PKB, we Francji 11,2 proc. PKB, w Niemczech 10,7 proc. PKB.

Stawka zdrowotna w Polsce na obywatela jest również jedną z najniższych w Europie. Wydaje się na nią około 520 USD, tymczasem w przeliczeniu na Słowacji, Węgrzech, w Czechach to aż 720 USD, w Portugalii, Hiszpanii, Grecji to 1 000 USD. Jednocześnie Polacy wydają na świadczenia zdrowotne zarówno w publicznej, jak i prywatnej służbie zdrowia aż 13 proc. swoich dochodów.

W 2008 r. NFZ wydał około 54 mld zł: 25 mld zł wpłynęło do szpitali, 49 mld zł przeznaczono na leczenie – wylicza Gazeta Finansowa. To o ponad 10 mld zł więcej niż w 2007 r. Ciekawe na co wydano tę górę pieniędzy, bo pacjenci z pewnością tego nie zauważyli. Te zatwierdzone na 2009 r. są według lekarzy aż o 15 proc. niższe od rzeczywistych kosztów leczenia i usług szpitali.

Kryzys ekonomiczny w Polsce bardzo mocno odbije się na tegorocznym budżecie NFZ, a może i na tym na 2010 r. Budżet NFZ na 2009 r. był konstruowany przy założeniu wzrostu PKB w Polsce o 4,8 proc., tymczasem dzisiaj już nawet 3,7 proc. jest nieaktualne. Mówi się o 1,7 proc., a w pesymistycznej wersji nawet o PKB na poziomie zera. W 2009 r. NFZ planował przeznaczyć na finansowanie świadczeń zdrowotnych 53,6 mld. zł. O ponad 1,3 mld zł więcej niż w 2008 r. Przychody miały łącznie wynieść 56,3 mld zł. Jednak na leczenie w 2009 r. będzie zdecydowanie mniej niż 49 mld zł. i to już jest pewne.

Budżet NFZ może wkrótce potrzebować dofinansowania lub pożyczki z budżetu państwa. W grę mogą wchodzić miliardy złotych i to w sytuacji, gdy samemu budżetowi państwa może zabraknąć nie 17, ale nawet 50 mld zł na inne cele. Pieniądze dla sektora usług medycznych mogą okazać się bardziej potrzebne niż pomoc sektorowi bankowemu. Dlatego już dziś minister finansów powinien rozważyć, co jest ważniejsze i bardziej pilne.

Pełny tekst:
www.gazetafinansowa.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH