Szpital Specjalistyczny w Nowym Sączu, Szpital Powiatowy Limanowej oraz Szpital w Krynicy Zdroju czekają na kilka milionów złotych, które NFZ powinien zapłacić im za nadwykonania. Na razie ograniczają przyjęcia na niektóre oddziały.

Placówki znacznie już przekroczyły kontrakty na świadczenie usług medycznych. Tymczasem, z informacji dochodzących z Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że niekoniecznie zostaną zapłacone. Czy w takim wypadku, niektóre oddziały przestaną przyjmować pacjentów? - pyta Gazeta Krakowska.

- Wystąpiłam z kolejnym już pismem do Funduszu - mówi Alicja Jarosińska, dyrektor szpitala w Krynicy Zdroju.

- Czekamy na zwrot 1,7 miliona złotych. Jednak odpowiedzi nie ma. Jest tylko tłumaczenie, że przez okres wakacji pracownicy NFZ nie będą podejmować żadnych rozmów na ten temat. Podobno w okolicach października mają być bardziej skłonni do rozmów. Tymczasem ta kwota jest dla lecznicy ogromna.

Jak mówi dyrektor, w szpitalu liczy się każdą złotówkę. Brak pieniędzy za dodatkowo wykonane usługi ratujące życie, to poważny problem finansowy.

- Gdybym jedynie patrzyła na stronę finansową funkcjonowania szpitala, należałoby zamknąć niektóre oddziały, szczególnie OIOM - tłumaczy Jarosińska.

- Ale przecież szpital ma swoją misję. Nie możemy pozbawić opieki setek chorych ludzi. Na razie ograniczyliśmy przyjęcia na niektóre oddziały.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH