W sobotę (3 października) lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego i. Jana Pawła II w Krośnie zwołali swoją pierwszą od początku konfliktu z dyrekcją konferencję prasową, na której stwierdzili - porozumienia nie będzie.

Lekarze potwierdzili swoją determinację.

– Nie chcemy pracować z dyrektorem Mariuszem Kocójem – oświadczyli.

Dodali, że dyrektor musi zrozumieć, że bez lekarzy ten szpital nie może funkcjonować normalnie.

– Od 2 lat, od momentu objęcia stanowiska przez dyrektora Mariusza Kocója, nie ma dnia, aby z powodu jego sposobu zarządzania ktoś w naszym szpitalu nie płakał – mówi Jacek Mrozek z zarządu ZZL. – Dyrektor zamienił placówkę medyczną w zakład karny.

Lekarze przygotowali oświadczenie, w którym zarzucili dyrektorowi zarządzanie szpitalem w sposób despotyczny, poniżający godność pracowników, niecierpiący krytyki i lekceważący opinię personelu. Nowe argumenty dotyczyły wprowadzonego od 1 października nowego harmonogramu pracy. Lekarze zarzucili dyrektorowi, że nie gwarantuje on pacjentom właściwej opieki.

Do tej pory lekarze do godz. 15 pracowali na etatach, a po godz. 15. – dyżurowali w ramach odrębnych kontraktów, za które szpital płacił im osobno. Kiedy zaognił się konflikt, lekarze w ramach protestu wypowiedzieli kontrakty. Skończyły się 30 września.

Dyrektor Mariusz Kocój rozwiązał problem wprowadzając nowy system pracy. Taki, w którym lekarze w ramach etatu pracują na oddziałach na dwie zmiany a w nocy są dyżury: Wszystko jednak w ramach etatu.

Lekarze nie chcą się pogodzić z harmonogramem narzuconym przez dyrekcję. Uważają, że nie zapewnia on bezpieczeństwa pacjentów.

 – Nie może być tak, że na takim oddziale jak chirurgia nie zostaje ani jeden lekarz ze specjalizacją – denerwuje się ordynator Jan Wroński.

Lekarze postanowili pokazać, że w tym sporze pamiętają o pacjentach.

– Nie zostawimy pacjentów. Wczoraj zostaliśmy na oddziałach, jako wolontariusze, żeby nie narażać ich zdrowia. Tak zorganizujemy pracę, żeby oddziały funkcjonowały dobrze – wyjaśnia Piotr Jurczak.

W konflikt włączyła się Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie. Zaapelowała do lekarzy, by do czasu jego zakończenia nie zatrudniali się w krośnieńskim szpitalu.

– Skoro dyrektor namawiał innych szefów szpitali, by nie zatrudniali lekarzy z Krosna, to my również mogliśmy wystąpić z apelem do naszego środowiska – mówi Krzysztof Szuber, przewodniczący ORL

Dyrektor szuka nowych pracowników, bo 30 listopada upływa termin złożonych przez ponad stu lekarzy wypowiedzeń.

– Złożyliśmy te wypowiedzenia nie dlatego, ze chcemy odejść, ale żeby dać jakiś sygnał. To był wyraz naszej rozpaczy – mówił chirurg Antoni Jakubowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH