Po tym jak fragmenty tynku spadły na położnicę z noworodkiem i odwiedzającą ją rodzinę, zbadano sufity w całym Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie. Skutek: zamknięte jest położnictwo, wyłączone zostały sale na kilkunastu oddziałach.

Dyrektor placówki natychmiast po zdarzeniu polecił zamknąć salę odwiedzin, przeniesiono też pacjentki z dwóch sąsiednich sal. Teraz nie pracuje cały oddział położniczy.

Zdarzenie, które mogło skończyć się tragicznie spowodowało, że sufity sprawdzono w całym budynku. I okazało się, że mogą odpaść także w wielu innych miejscach.

Remontu wymaga 10 procent powierzchni sufitów w szpitalu, ok. 1000 metrów kwadratowych. Wszystkie pomieszczenia, gdzie ekspertyza wykazała wadliwe sufity, zamknięto.

Na kardiologii zamknięte zostały cztery sale. Trzy na okulistyce. Pięć pomieszczeń - w tym świetlicę dla dzieci - na pediatrii. Tyle samo na oddziale noworodkowym. Wadliwe sufity są w różnych miejscach. Nie tylko w salach chorych, także na korytarzach czy dyżurkach lekarskich. Aż dziewięć pomieszczeń jest do remontu na położnictwie: m.in. sala porodów rodzinnych.

Więcej: http://www.nowiny24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH