Nie będzie ewakuacji Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie, jeżeli do poniedziałku (23 listopada) lekarze na piśmie potwierdzą swoje wcześniejsze zapewnienie, iż nie pozostawią pacjentów bez opieki - zapowiedział dyrektor tej placówki Mariusz Kocój.
W piątek (20 listopada) lekarze otrzymali gotowe oświadczenie z trzema możliwościami, z których powinni wybrać jedną, i tak wypełnione oświadczenie do poniedziałku (23 listopada) złożyć w dyrekcji. Lekarze mają do wyboru: wycofanie wypowiedzenia, zawarcie nowej umowy lub pracę w formie wolontariatu.
W środę (18 listopada) lekarze ze szpitala w Krośnie zapewnili, że mimo złożonych wypowiedzeń nie zostawią pacjentów bez opieki. W specjalnym oświadczeniu skierowanym do mieszkańców Krosna napisali, że dla nich „najważniejsze jest dobro pacjentów, dobro mieszkańców miasta i okolic”.
„Jesteśmy wierni naszemu przyrzeczeniu i nie zostawimy naszych pacjentów bez opieki. Pomimo złożonych przez nas wypowiedzeń, nie odejdziemy od łóżek i nie pozwolimy na likwidację naszego szpitala” – zapewnili w piśmie.
Za kuriozalną uznał też dyrektor szpitala Mariusz Kocój czwartkową (19 listopada) decyzję podkarpackiego wojewody Mirosława Karapyty, który nie zgodził się na czasowe wygaszenie działalności tej placówki. Wnioskowała o to dyrekcja szpitala w związku ze złożeniem przez 118 lekarzy wypowiedzeń. Ich termin upływa 30 listopada. Wniosek dotyczył czasowego wygaszenia szpitalnych oddziałów na czas od 1 grudnia br. do 28 lutego 2010 roku.
W czasie piątkowej (20 listopada) konferencji prasowej dyrektora na salę wtargnęło około 300 mieszkańców Krosna, którzy wcześniej pikietowali przed budynkiem szpitala. Głośno żądali odejścia dyrektora.
Lekarze skonfliktowani z dyrektorem zarzucają mu despotyzm, arogancję i apodyktyczność. Wycofanie wypowiedzeń warunkują odwołaniem dyrektora placówki. Ich zdaniem współpraca z nim jest niemożliwa.
Od ubiegłego tygodnia szpital nie przyjmuje pacjentów na planowe zabiegi. Przyjmowane są przypadki „nagłe, pilne i ostre”. Wcześniej także były ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów, ale miały związek z brakiem środków finansowych, ponieważ limit wynikający z kontraktu szpital już wypracował.
W szpitalu obecnie przebywa 500 pacjentów na 700 łóżek. Jeżeli miałoby dojść jednak do wygaszania oddziałów, to w ostatnim pełnym tygodniu miesiąca pacjenci już przebywający w szpitalu, i nadal wymagający leczenia, będą przewożeni do innych placówek, m.in. do Przemyśla, Rzeszowa i Dębicy.
Konflikt w krośnieńskim szpitalu trwa od dłuższego czasu. Pierwsze wotum nieufności lekarze dla dyrektora złożyli w styczniu 2008 roku. Kolejne było w maju 2008, a trzecie – w maju br. Zarzucali mu wówczas m.in. zrywanie porozumień z lekarzami, utrudnianie realizacji programów szkoleniowych, nakazywanie realizacji grafików urlopowych, które dezorganizowały – ich zdaniem – pracę szpitala.
W rezultacie zaostrzenia konfliktu pod koniec sierpnia br. 118 lekarzy złożyło wypowiedzenia umów o pracę. Ich termin upływa 30 listopada.
Czytaj więcej: protest | ewakuacja szpitala | wypowiedzenia | strajk | Mariusz Kocój | Wojewódzki Szpital Podkarpacki im. Jana Pawła II w Krośnie
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel