Kredyty (trudno)dostępne dla szpitali

Szpitale także po przekształceniu w spółki będą miały małe szanse na otrzymanie kredytów bankowych na pokrycie kosztów restrukturyzacji, czy zadłużenia. Nad programem finansowej pomocy dla nich pracuje resort zdrowia.

Zgodnie z przygotowaną ustawą o działalności leczniczej samorządy, które nie przekształcą szpitali, będą musiały pokryć ich ujemny wynik finansowy w ciągu trzech miesięcy od upływu terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego. W innym przypadku w ciągu 12 miesięcy będą zmuszone do zmiany formy organizacyjno-prawnej szpitala (przekształcenie szpitala w spółkę kapitałową lub jednostkę budżetową), w przeciwnym razie przestaną istnieć. Ustawa ma zacząć obowiązywać już w 2011 r.

Z powodów politycznych rząd nie może zaakceptować bankructwa spółek. A nowe przepisy pozwalają na utworzenie spółki zadłużonej, co obciążyłoby je już na starcie.

Mając trudności w uzyskaniu kredytu w bankach, szpitale korzystają często z oferty firm parabankowych, które uwzględniając większe ryzyko, oferują droższe kredyty, co grozi wzrostem zadłużenia szpitali.

Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna rozwiązaniem mógłby być specjalny program, w którym bank pożycza pieniądze lub obsługuje tylko pożyczki z budżetu. Według gazety w grę wchodzi bank BGK, który, w odróżnieniu od komercyjnych instytucji, ma nawet specjalny zespół zajmujący się szpitalami.

Obsługiwał on m.in. rządowe pożyczki na restrukturyzację i oddłużenie placówek uruchomiony w 2005 r. A teraz w ramach tzw. planu B, czyli programu przekształceń, ocenia, które szpitale mogą bezpiecznie się przekształcić i czy ich biznesplany są dobrze przygotowane.

Rozwiązaniem, o którym pisaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl, mogą być także środki z Agencja Rozwoju Przemysłu, która udzieliła już 40 mln zł pożyczki Uniwersyteckiemu Centrum Klinicznemu w Gdańsku na ratowanie placówki. UCK było pierwszym SPZOZ-em, który skorzystał z tej formy pomocy. Żaden bank nie zdecydowałby się na wsparcie szpitala, który jeszcze w czerwcu zeszłego roku był obciąźony 260-milinowym zadłużeniem.

– Pożyczka w wysokości 40 mln zł z ARP jest tak naprawdę fragmentem całego programu restrukturyzacji, który prowadzimy. Wydaje mi się, że po wdrożeniu odpowiednich zmian mamy duże szanse na otrzymanie kolejnej pomocy z ARP na dalsze oddłużanie szpitala – mówiła nam Ewa Książek-Bator. – Liczymy na dodatkowe 100 mln złotych.

Obecnie ARP analizuje wniosek Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Należy się spodziewać, że wkrótce wpłyną następne.

Akademicki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu zwrócił się do ARP z wnioskiem o pożyczkę w wysokości 23 mln zł – tyle wynosi kwota zobowiązań wymagalnych lecznicy.

– Planujemy zamianę zobowiązań wymagalnych na długoterminowe. W ten sposób szpital nie będzie musiał płacić wysokich odsetek od zadłużenia. Ponadto wiarygodność finansowa placówki znacząco wzrośnie – zaznacza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Piotr Pobrotyn, dyrektor wrocławskiego ASK.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH