Kredyt bankowy dla SP ZOZ? To może się udać

Kredytowanie szpitalnych inwestycji przez banki nie jest popularne. Jednak pojawiło się kilka banków, które energiczniej uczestniczą w przetargach. Przekonaliśmy bankierów, by zechcieli rozważać kredytowanie szpitala stosując pewne dodatkowe kryteria - mówi Dariusz Strojewski, członek zarządu MW Trade SA.*

Przy takim sposobie myślenia bank analizuje znaczenie szpitala w systemie. Na przykład podczas analizie wniosku kredytowego jednego ze szpitali argumentem było, że jest to placówka istotna dla obronności.

Znacznie ma także czy szpital bierze udział w programach rządowych, czy organ założycielski angażuje się w rozwój placówki. Istotna jest ocena w jakim stopniu istniejące oddziały odpowiadają na zapotrzebowanie na usługi medyczne na danym terenie i jak liczna jest populacja objęta opieką.

Biorąc pod uwagę także te dodatkowe kryteria bank rozpatruje dane jakościowe i ilościowe, które pozwalają określić czy o kredytowanie ubiega się szpital, w którym istnieje pewność posiadania kontraktu w przyszłości.

Jeśli placówka może się wyróżnić na plus pozycją na rynku usług szpitalnych, staje się potencjalnym kandydat na ewentualne finansowanie z banku.

Po spełnieniu tych kryteriów bank będzie starał się m.in. ocenić jakie pieniądze szpital może realnie przeznaczyć na obsługę zadłużenia; bank przyjrzy się też np. poziomowi wydatków na koszty osobowe, sprawdzi również jaką kwotę co miesiąc komornik hipotetycznie może ściągnąć z kontraktu. Bank nie zrezygnuje z cesji kontraktu NFZ jako zabezpieczenia, najlepiej gdyby było to 200 proc. wartości kredytu.

Każdy bank udzielając kredytu na pewno będzie miał wymagania co do spłaty jak i zachowana się podmiotu w okresie spłaty. Będzie żądał np. żeby dług do kapitału był na pewnym akceptowalnym poziomie; także będzie żądał, aby nadwyżka gotówki ponad koszty była wystarczająca na pokrycie obsługi długu i jeszcze jej nieco pozostawało, tworząc dodatkowy bufor bezpieczeństwa finansowego.

Bank oczywiście będzie również żądał, by pożyczkobiorca nie miał zobowiązań przeterminowanych. Banki obawiają się wszelkich sytuacji, w których może pojawić się komornik, bo to oznacza, że do kolejki wchodzi ktoś, kto może zażądać spłaty pieniędzy przed nimi.

Lista wymagań banków wobec kredytobiorcówjest długa. Ma tę wadę, że zwykle okazuje się, iż to czego typowo żądają banki, akurat w przypadku szpitali jest niezwykle trudne do spełnienia.

Trudno np. oczekiwać, żeby SPZOZ zaoszczędził na wkład własny. Trudno też precyzyjnie wycenić wartość aktywów jakie ma SPZOZ. Są to często budynki, ale nawet jeśli jest ich wycena oficjalna, trzeba zadać pytanie czy ktokolwiek pozwoli na to, żeby je ktoś przejął i sprzedał.

Ryzyko potencjalnych komplikacji na linii szpital -bank jest zatem bardzo wysokie, ale to w jakich kolorach będzie malowany ten obraz zależy i od szpitali, które są w stanie pokazać swe dodatkowe atuty w negocjacjach, i od bankierów prezentujących szersze podejście do możliwości kredytowania publicznych jednostek ochrony zdrowia.

*Wypowiedź została zanotowana podczas X Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 23-24 października 2014 r.).

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH