Kraków: szpital rozmawia z NFZ o pieniądzach na leczenie onkologiczne

Od końca września br. Szpital Uniwersytecki w Krakowie nie ma środków na terapie niestandardowe dla chorych na białaczkę szpikową i szpiczaka mnogiego. Pacjenci korzystają z terapii w ramach nadwykonań szpitalnych.

Dyrekcja szpitala i MOW NFZ szukają pieniędzy, które pozwoliłyby rozwiązać problem. Szkopuł w tym, że każda ze stron widzi to inaczej. Na czwartek (17 listopada) zapowiadany jest kolejny dzień negocjacji w tej sprawie.

- Tegoroczny kontrakt szpitalny na leczenie białaczki i szpiczaka wynosi ponad 20 mln zł. To więcej niż w poprzednich latach. Jednak już w połowie roku okazało się, że kwota ta nie wystarczy szpitalowi na pokrycie potrzeb wszystkich chorych - tłumaczy Anna Niedźwiedzka, rzecznik szpitala. - Wtedy też po raz pierwszy poinformowaliśmy płatnika o problemie.

- Pod koniec września zaczęliśmy leczyć pacjentów w ramach nadwykonań, które obecnie, w tym tylko programie, osiągnęły kwotę ok.1,7 mln zł. Dlatego wysłaliśmy pismo do płatnika z prośbą o zwiększenie środków na te świadczenia - dodaje rzecznik.

W odpowiedzi NFZ zaproponował szpitalowi przebudowę kontraktu, polegającą na przerzuceniu pieniędzy na hematologię z oddziałów, gdzie kontrakty nie są wyczerpane. Zdaniem Małopolskiego OW NFZ dawałaby to szansę na dalsze leczenie chorych na białaczkę szpikową i szpiczaka mnogiego.

Łącznie możliwe byłoby wykorzystanie środków z "niedowykonań" na chemioterapię (1 340 210 zł) oraz onkologiczne terapeutyczne programy zdrowotne (2 238 670 zł). Zdaniem Funduszu w ten sposób Klinika Hematologii mogłaby pozyskać ponad 2,5 mln zł (694 700 zł w chemioterapii oraz 1 845 120 zł w programach terapeutycznych).

- Na takie rozwiązanie szpital nie może się zgodzić. Wprawdzie w pewnych oddziałach mamy niedowykonania, jednak nie są one aż tak duże, aby pozwalały na wspomniane przesunięcie. Nasze niedowykonania sięgają łącznie kwoty 4 mln zł. Wszystkie nadwykonania to suma 14 mln. zł. Nawet przy tym przesunięciu jesteśmy 10 mln zł na minusie  - zaznacza Anna Niedźwiedzka, podkreślając jednocześnie, że wszyscy potrzebujący pacjenci otrzymują leczenie.

Dodaje też, że w koncepcji NFZ środki finansowe z przesunięć miały być przekazane wyłącznie na pokrycie kosztów leków, a nie obejmowałyby kosztów związanych z opieką nad pacjentami przy wykonywaniu szereg badan diagnostycznych.

Jak wynika z informacji przekazanym nam przez Jolantę Pulchną, rzecznika MOW NFZ, szpital wskazał własną koncepcję modyfikacji kontraktu - zmniejszającą o 1,4 mln zł środki na oddział hematologii, które byłyby przekazane na inne oddziały (reumatologii, ortopedii, alergologii, gastroenterologii, geriatrii, chirurgii).

- Na tego typu przebudowę kontraktu z kolei nie może zgodzić się Małopolski Oddział NFZ, ponieważ nie zapewnia ona leczenia najcięższych przypadków, w tym pacjentów leczonych terapiami onkologicznymi w klinice hematologii - podkreśla Jolanta Pulchna.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH