Dwie nowe karetki Publicznego 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie mają indywidualne tablice rejestracyjne. Taka tablica to wydatek 1000 zł. Zwykła rejestracja samochodu kosztuje ok. 170 zł, czyli prawie sześć razy taniej. NFZ bada, czy pieniądze na zakup tablic pochodziły z kontraktu.

Radni i pacjenci są oburzeni marnotrawstem. Dziennikarze Gazety Krakowskiej sprawdzili, że za 2 tys. zł można np. wykonać tomografię czterem pacjentom lub dwóm rezonans magnetyczny. Za tę kwotę można wyleczyć także dwóch chorych na kamicę moczową lub wykonać dwa zabiegi jamy ustnej i gardła.

Piotr Gicala, aktualnie pełniący obowiązki dyrektora szpitala, sam był zaskoczony widokiem tablic, ale zamówił je jego poprzednik. Zapewnia, że nie planuje zakupu nowych ambulansów, ani zamawiania indywidualnych tablic.

Zakupem jest też zdziwiony małopolski oddział NFZ.

– Nie jest to element wyposażenia wpływający na jakość pracy bądź komfort czy bezpieczeństwo jazdy, a raczej gadżet – mówi Gazecie Krakowskiej Jolanta Pulchna, rzecznik NFZ.

W jej opinii, to szpital podejmuje decyzje o gospodarowaniu pieniędzmi i zapewne nie zostały na ten cel wykorzystane środki z kontraktu, gdyż te powinny być przeznaczane na świadczenia medyczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH