Dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM) zapowiada powstanie koszyka świadczeń w oparciu o rozwiązania zalecane krajom członkowskim przez WHO.

Tylko najmniej zorientowani w temacie mogli mieć nadzieję, że podczas czwartkowej konferencji prasowej (5 czerwca br.) minister zdrowia Ewy Kopacz dowiedzą się czegoś nowego o koszyku świadczeń. Zamiast katalogu wycenionych procedur dostali katalog świadczeń szpitalnych tworzony w ostatnich latach przez NFZ.

Biorący udział w pracach nad koszykiem dyrektor AOTM Wojciech Matusewicz nie ukrywa, że NFZ-owski katalog został w pewien sposób zaimplementowany jako koszyk świadczeń gwarantowanych w szpitalnictwie. I tyle. W zamian dyrektor Agencji, na pocieszenie rozczarowanych, podrzuca temat do refleksji: jaki sens ma wiedza, ile kosztuje zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego?

Produkt, nie procedura
Zdaniem nowego dyrektora AOTM wykaz pojedynczych procedur plus ich wycena nie oddają filozofii koszyka. W takim koszyku można dopisywać  niekończący się zbiór zdarzeń medycznych, a one nie obejmują np. kosztu leczenia powikłań. Bardziej powinno nam zależeć na wycenie całego produktu, który w efekcie służy wyleczeniu pacjenta.

– Nadal powszechnie i bez budzenia sprzeciwu stosuje się ogłaszanie konkursów na leczenie, a nie na wyleczenie. Ten drugi termin nie oznacza jedynie stanu pełnego ustąpienia objawów pierwotnych. Powinien być też rozumiany jako element oceniający stopień skuteczności terapii – mówi dyrektor Matusewicz.

Na filozofię koszyka składa się wiele elementów: ICD 10, ICD 9, tzw. klasyfikacja niepełnosprawności, baza ATC (w oparciu o nią przedstawia się wykaz leków jakie podano pacjentowi). – Na świecie nikt nie opiera systemu na koszykach – dodaje dyrektor i przypomina apologetom systemu amerykańskiego, że ten system, z mnóstwem procedur, służy głównie do wystawiania faktur firmom ubezpieczeniowym.

Amerykańskie rozwiązanie nie nadaje się na polski rynek. Do tego dochodzi problem poznania w polskich szpitalach kosztów stałych i zmiennych. A te procentowo są różne. Zwłaszcza koszty stałe, które stanowią ok. 80 proc. kosztów placówki.

Dlatego AOTM razem z NFZ będą dalej pracować nad wyceną świadczeń opieki zdrowotnej.
– Jest już przygotowane rozporządzenie, które nakaże szpitalom obligatoryjnie liczyć koszty według jednej metodologii – mówi Matusewicz.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH