Koszty pracy systematycznie rosną. Jak zbilansować budżety szpitali? Wraz ze wzrostem kosztów pracy, rosną obawy obawy dyrekcji szpitali o ich finanse; FOT. Arch. RZ

Po wzroście płacy minimalnej od 1 stycznia 2017 r. (skok z 1850 zł do 2000 zł brutto), znów czeka nas znacząca podwyżka kosztów pracy. Rząd zdecydował, że od 1 stycznia minimalne wynagrodzenie w 2018 r. będzie wynosiło 2100 zł, a stawka godzinowa - 13,70 zł. Jak to wpłynie na finanse i funkcjonowanie szpitali?

Menedżerowie wskazują, że konsekwencje dla finansów szpitali będą oczywiście niebagatelne. Pociągnie to za sobą skutki nie tylko w postaci podniesienia najniższego wynagrodzenia pracownikom zatrudnionym w szpitalu, ale również przełoży się na koszty firm zewnętrznych, świadczących dla szpitali usługi sprzątania, prania, kuchni, ochrony itd.

Nie ma wyjścia
- Oszacowaliśmy, że nasze koszty wzrosły o około 800 tys. zł w skali roku po wejściu w życie podwyżki płacy minimalnej na początku stycznia br. – mówi Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

Do tej pory zawsze jakaś część zapłaty za nadwykonania pomagała uporać się z dodatkowymi kosztami. Dlatego teraz, przy finansowaniu ryczałtowym, dyrektor nie ukrywa, że martwi się faktem kolejnego wzrostu płacy minimalnej.

Szpitale nie mają wyjścia. Jak wyjaśnia dyrektor Piskorz-Ogórek, jednocześnie ze wzrostem najniższego wynagrodzenia, który wszedł w życie w styczniu 2017 roku, wprowadzono zapis mówiący o renegocjacjach umów zawartych na podstawie prawa zamówień publicznych. I to spowodowało tę lawinę oczekiwań firm outsourcingowych związanych ze wzrostem najniższego wynagrodzenia.

- W przypadku braku odpowiedzi z naszej strony na ich postulaty, firmy wypowiadają usługi. Musimy przystępować do ogłaszania przetargów i oczywiście te ceny w nowych przetargach dostajemy znacznie wyższe - dopowiada Józef Kurek, dyrektor SP ZOZ Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie.

- Szacuję, że będzie to kolejne 500 tys. zł rocznie, przy wzroście różnych innych kosztów, które się wiążą z funkcjonowaniem szpitala. Na pewno będzie problem ze znalezieniem tych brakujących środków i zbilansowaniem przychodów - prognozuje dyrektor Piskorz-Ogórek.

Co się szpitalowi opłaca?
Dyrektor olsztyńskiego szpitala przyznaje, że w związku z tymi dodatkowymi kosztami pracy analizowano możliwość zmian w usługach outsourcingowych.

- Wchłonięcie ich przez szpital właściwie nic nie daje, nie ograniczymy kosztów, bo albo zwiększymy środki na umowę z firmą, która jest podwykonawcą, albo zapłacimy to wprost pracownikom - ocenia Krystyna Piskorz-Ogórek.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH