Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia | 16-04-2019 06:00

Koszty pobytu rodziców przy dziecku w szpitalu: potrzebne jest systemowe rozwiązanie

Duże szpitale pediatryczne na co dzień stykają się z rodzicami chorych dzieci, które chcą przy nich przebywać podczas hospitalizacji. Mali pacjenci trafiają do takich placówek często w trybie pilnym, często na tygodnie leczenia, a wraz z nimi rodzice, którzy potrzebują noclegu, posiłków, dostępu do łazienki. W organizacji pobytu rodziców w szpitalach wiele zmienia się na lepsze, ale wciąż brakuje systemowego rozwiązania.

Potrzeby rodziców chorych dzieci są najprostsze, ale konieczne, by mogli przetrwać pobyt w szpitalu. Fot. Fotolia

Anna Ojer miała za sobą doświadczenia opieki nad chorą córką podczas jej hospitalizacji w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Mieszka w Międzylesiu, więc mogła udać się do swojego domu, by np. umyć się i przebrać. Ale było tam też wielu rodziców małych pacjentów z całej Polski, którzy nie mieli takich możliwości. Dlatego Ojer powołała do życia inicjatywę "SOS - Mieszkańcy Wawra rodzicom z CZD''. Działa ona w ramach grupy na Facebook.

Potrzeby rodziców chorych dzieci są najprostsze, ale konieczne, by mogli przetrwać pobyt w szpitalu. Jedzenie, środki czystości, koc, poduszka, ręcznik, nocleg. Zabawki dla dzieci, transport i dziesiątki pytań o to, jak się odnaleźć w szpitalnej rzeczywistości. Odpowiadają rodzice aktualnych i byłych pacjentów CZD.

- Jest wiele takich sytuacji, kiedy rodzic przyjeżdża z dzieckiem do CZD nagle, z drugiego końca Polski. To są najprostsze rzeczy: łóżko, pościel, ubranie, bo bywa, że ma tylko to, co na sobie, a nie ma w Warszawie nikogo, kto mógłby mu pomóc. Jedną, dwie, trzy doby wszystko można przetrzymać łącznie ze spaniem na krześle, ale bywa, że hospitalizacje w takim specjalistycznym ośrodku jak Centrum Zdrowia Dziecka, trwają tygodniami - wskazuje Anna Ojer.

CZD zapewnia rodzicom łazienkę, gdzie może się wykąpać, kuchenkę, gdzie może podgrzać jedzenia. Na wielu oddziałach są łóżka, które są nieodpłatnie udostępniane rodzicom. Nasza grupa również bezpłatnie pożycza rodzicom łóżka.

- Rodzic opiekujący się chorym dzieckiem to korzyść dla szpitala, a przede wszystkim dla dziecka. Owszem również koszt np. zużycie wody czy energii. Na pewno nie powinien być on pokrywany z puli na leczenie, bo dziecko jest w szpitalu najważniejsze. Ale na pewno taki wydatek w lecznictwie szpitalnym warto byłoby na stałe uwzględnić aby odciążyć rodziców, którzy z dzieckiem przebywają w szpitalu. Na pewno natomiast zadaniem szpitala nie jest realizowanie tego typu działalności, jaką zajmuje się ''SOS - Mieszkańcy Wawra rodzicom z CZD’’. Nasza grupa powstała z potrzeby serca, z chęci pomocy rodzicom, ale przecież nie jest możliwe, aby odgórnie nakazać powstanie takich inicjatyw - mówi Anna Ojer.

Rodzice nie oczekują hotelowych warunków, ale…
Monikę Jaskólską z Fundacji ‘’Nie wypada nie pomagać’’, która zorganizowała akcję z ‘’maluchem’’ dla aktora Toma Hanksa, a wcześniej zebrała fundusze na zakup rozkładanych łóżek do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej do działania również skłoniły własne doświadczenia z pobytu z małym dzieckiem w szpitalu. Jest zdania, że szpital na pewno powinien zapewnić rodzicom czy opiekunom małych pacjentów miejsce do spania. 

- W sumie nie szpital a system opieki zdrowotnej, bo szpital nie powinien wydawać z puli na leczenie na łóżka dla rodziców. Nie chodzi o zapewnienie rodzicom warunków hotelowych, ale bez snu czy śpiąc na podłodze naprawdę nie da się długo wytrzymać. A bywa nawet tak, że rodzice łapią chociaż kilka godzin wypoczynku podsypiając na łóżku szpitalnym dziecka. Dlatego potrzebne jest rozwiązanie tego problemu - mówi Jaskólska.

Zdaje sobie sprawę, że sporo szpitali nie było projektowanych pod realia przebywania pacjenta z opiekunem.

- Zgadzam się, że przede wszystkim dostęp do pacjenta musi mieć personel medyczny. Rodzice nie oczekują jednak hotelowych warunków, pełnowymiarowego łóżka, ale powinno to być co najmniej rozkładane łóżko, które w ciągu dnia staje się fotelem. I co ważne, absolutnie nie powinno być ono płatne - uważa Monika Jaskólska.

Wskazuje, że NFZ nie zwraca szpitalowi kosztów za pobyt rodzica przy dziecku, a rodzic…

- Myje się, podgrzewa jedzenie, ładuje telefony, laptopy. W szpitalu przebywa ponad stu pacjentów plus stu ich opiekunów – to w skali miesiąca robi się spora kwota. Nie powinno się obciążać tym szpitala. Obecność rodzica przy dziecku sprawia, że NFZ oszczędza. Udowodnione jest, że w obecności rodzica dziecko szybciej dochodzi do zdrowia, lepiej współpracuje z personelem medycznym. Rodzice wykonują też czynności pielęgnacyjne, karmią dziecko - wymienia prezes ''Nie wypada nie pomagać''.

Zmiany dokonują się sukcesywnie
Natalia Adamska-Golińska, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie podaje, że pobyt rodzica przy hospitalizowanym pacjencie USK jest całkowicie bezpłatny od wielu lat.
 
- Warunki pobytu rodziców sukcesywnie się poprawiały, dzięki modernizacji kolejnych oddziałów. Obecnie przy większości oddziałów jest pokój socjalny dla rodziców z łazienką - dwa z nich poszerzono dodatkowo o pokój wypoczynkowy ze składanymi leżankami. Praktycznie przy każdy łóżku jest fotel dla rodzica, rozkładany do pozycji półleżącej lub leżącej). Po stronie rodzica jest zapewnienie sobie poduszki czy koca - wymienia rzecznik krakowskiego szpitala.

Rzecznik Szpital Dziecięcego im. prof. J. Bogdanowicza w Warszawie Mariusz Mazurek przypomina, że szpital przy Niekłańskiej powstał w latach 60. i był pierwszym szpitalem dziecięcym w stolicy. Większość budynków placówki ma już status zabytków.

- Od wielu lat trwają remonty oddziałów. Niedawno zmodernizowany został oddział ortopedii, obecnie remontowany jest oddział pediatrii. Podczas tych działań dostosowujemy pomieszczenia do standardów i przepisów, ale też dbamy o to, żeby spełniały zapotrzebowania związane z obecnością na oddziałach rodziców naszych pacjentów - mówi Mariusz Mazurek.

Podaje, że pobyt rodziców/opiekunów pacjentów na Niekłańskiej nie wiąże się z żadnymi opłatami.

- Nie mamy żadnych specjalnie wydzielonych pomieszczeń sypialnych dla rodziców. Rodzic, który decyduje się być przy dziecku, chce być przy jego łóżku. W związku z niewielkimi przestrzeniami, jakimi dysponujemy, zapewnienie miejsc do spania dla opiekunów było wyzwaniem, ale kilka miesięcy temu otrzymaliśmy od WOŚP rozkładane fotele oraz leżanki i komfort ich pobytu znacznie się poprawił - opowiada rzecznik szpitala przy Niekłańskiej.

Wyszliśmy od dwóch godzin wizyt
Dodaje, że każdy oddział ma kuchnię z jadalnią, w której rodzice mogą organizować sobie posiłki. Mogą zamówić posiłki z tej samej firmy cateringowej, która obsługuje szpital – w tej samej cenie. Na każdym oddziale są też łazienki dedykowane dla rodziców.

- Wydatki na te udogodnienia wliczane są w koszty związane z hospitalizacją młodych pacjentów. Zdajemy sobie sprawę z wpływu obecności rodziców czy opiekunów na dobrostan dzieci i doceniamy ich pomoc. Zaszła gigantyczna zmiana w stosunku do lat z naszego dzieciństwa. Zaglądając w archiwalne regulaminy szpitala przy Niekłańskiej można przeczytać, że odwiedziny pacjentów odbywały się w godz. 15-17, a w indywidualnych przypadkach mogły być przedłużone o godzinę. Obecnie nasze oddziały są otwarte dla opiekunów naszych pacjentów przez całą dobę - podsumowuje Mariusz Mazurek.

Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II w Katowicach podkreśla, że w GCZD docenia się znaczenie pobytu rodzica lub opiekuna przy dziecku.

- Taka obecność stanowi ogromne wsparcie terapeutyczne dla małego pacjenta. Dziecko szybciej wraca do zdrowia, tym samym zmniejszają się koszty jego leczenia. Z drugiej strony pobyt rodzica na oddziale dziecięcym oznacza dla szpitala pewne bieżące koszty i wyzwania organizacyjne, wynikające choćby ze znacznie większej liczby osób przebywających na oddziale. Dla naszego szpitala zwrot kosztów pobytu rodziców lub opiekunów na oddziale oznacza przychód w wys. ok. 500 tys. zł w skali roku. Kwota ta pokrywa zwiększone opłaty za media (wodę, energię elektryczną), a także dodatkowe wydatki na ochronę, pościel i pralnię - wyjaśnia rzecznik prasowy GCZD.

Wymienia niektóre zapisy z cennika opłat za pobyt w szpitalu opiekunów małych pacjentów: doba z korzystaniem z łóżka w pokoju wieloosobowym, bez łazienki w pokoju 13 zł, z łazienką 20 zł; doba z korzystaniem z łóżka w pokoju jednoosobowym, bez łazienki w pokoju 15 zł, z łazienką 30 zł. Kwoty te obejmują opłatę za media oraz pościel i ochronę.

Wojciech Gumułka podkreśla, że szpital bierze pod uwagę, że dla niektórych rodziców opłaty za pobyt w szpitalu mogą być kłopotliwe: - Dlatego rodzice pozostający w trudnej sytuacji finansowej, opiekujący się dzieckiem niepełnosprawnym lub przebywający w szpitalu bardzo długo korzystają z możliwości obniżenia opłaty za pobyt bądź całkowitego jej zniesienia.