Ewa Kopacz zapowiedziala, że w czwartek (7 stycznia) spotka się z przedstawicielami powiatów, w których są kłopoty z podpisywaniem kontraktów.
Sejmowa Komisja Zdrowia miała w środę (6 stycznia) pochylić się nad problemem kontraktowania świadczeń. Niestety, dyskusja przypominała raczej wylewanie wszelkich żali wobec ministra zdrowia.
NFZ przedstawił parlamentarzystom stan negocjacji kontraktów z placówkami w poszczególnych województwach i poinformował, że w trzech nadal nie uzyskano porozumienia z dyrektorami szpitali. NFZ nie podpisał wszystkich kontraktów w województwach: podkarpackim, warmińsko-mazurskim i lubelskim.
Posłowie podkreślali, że te właśnie województwa nie dostały pieniędzy za nadwykonia za 2008 i 2009 r.
– W województwie lubelskim finansowanie ochrony zdrowia jest zdecydowanie na zbyt niskim poziomie. Na 2010 rok tylko 68 proc. placówek podpisało kontrakty. Zwiększyły się koszty funkcjonowania szpitali. Mają niezapłacone nadwykonania z dwóch lat. Wpływają do nas prośby o ratunek lubelskich szpitali – mówiła posłanka Gabriela Masłowska (PiS).
I spółki nie podpisują
Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz odpowiadał, że nadwykonania to problem kilku województw.
– Głównie w Lublinie są problemem, ale raczej społecznym, a nie problemem NFZ. Fundusz nie ma żadnych podstaw prawnych do tego żeby płacić za nadwykonania. Dyrektorzy oddziałów mogą angażować dodatkowe środki na świadczenia zdrowotne tylko wówczas kiedy mają ich więcej – przekonywał prezes NFZ.
Poseł Adam Krzyśków (PSL) przypomniał, że w województwie warmińsko-mazurskim placówki aż z 12 powiatów na 19 nie zakontraktowały świadczeń. I mówiąc o Podkarpaciu alarmował: – Tam żadna ze spółek nie podpisała kontraktu.
Niepodpisane umowy przez publiczne placówki to nie nowość, natomiast brak kontraktu dla spółki to już nowa rzeczywistość po tzw. planie B.
Zdaniem prezesa Zamojskiego Szpitala Niepublicznego sp. z o.o. Krzysztofa Tuczapskiego, spółki są teraz w podobnej sytuacji do szpitali publicznych.
– Z jednej strony teoretycznie mogłyby nie zakontraktować usług z NFZ i brać pieniądze za świadczenia od pacjentów, z drugiej jednak strony w ramach swoich publicznych pieniędzy nie mogą tego zrobić. Zresztą nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pacjent płaciłby za świadczenia. Tu potrzeba nowej, nowoczesnej ustawy o ZOZ-ach, ktora uregulowalaby choćby ta kwestię – mówił portalowi rynekzdrowia.pl.
Czytaj więcej: sejmowa komisja zdrowia | Jacek Paszkiewicz | Krzysztof Tuczapski | kontrakt z NFZ | kontraktowanie świadczeń
Jest sprzęt, nie ma kontraktu
i mają dzięki temu o wiele niższe propozycje kontraktu na rok 2010? To samo co Prezes dziennikarzom?
Może poda jakąś podstawę prawną, która uprawniła NFZ do takich podziałów wśród świadczeniodawców i województw a Ministra do zaakceptowania takiego stanu rzeczy?
Może teraz w ciągu roku tez coś kapnie, bo np. gospodarka trochę ruszy z dołka.