Odpowiadając posłom ministr zdrowia Ewa Kopacz przypominała, że ochrona zdrowia otrzymuje coraz więcej pieniędzy.
– W poprzednich latach pieniędzy nie było więcej, a np. w roku 2008 nie krzyczano, że jest dramat, a wtedy też obowiązywał krzywdzący algorytm. My go zmieniliśmy, był wstępem do zmian zasad finansowania województw – tłumaczyla minister. I dodała: – Trzeba pamiętać, że są mniejsze wpływy do NFZ: o 1,5 miliarda złotych mniej ze składki KRUS, 200-300 milionów złotych mniej z ZUS.
Minister zauważyła, że każde pieniądze byłyby za małe dla systemu ochrony zdrowia i każdą kwotę można też rozdysponować wcale nie zwiększając dostępności do świadczeń.
– W 2008 roku było w systemie ochrony zdrowia 47 miliardów złotych, w 2009 roku – 53 miliardy złotych i pojawił się problem z kolejkami; na 2010 rok jest natomiast 54 miliardów złotych – przypomniała Ewa Kopacz.
Co do problemów z kontraktowaniem, zapowiedziala, że w czwartek (7 stycznia) spotka się z przedstawicielami powiatów, w których są kłopoty z podpisywaniem kontraktów.
Ostry jak... prezes
O temperaturze dyskusji jaka towarzyszyła posiedzeniu Sejmowej Komisji Zdrowia świadczą ostre, emocjonalne wypowiedzi jakich udzielił dziennikarzom prezes NFZ Jacek Paszkiewicz.
– Nie ma obowiązku posiadania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. (...) Żadnych nowych pieniędzy dyrektorzy oddziałów wojewódzkich nie zaproponują. Będą to takie same środki finansowe, jakie zaproponowano dotychczas. Mogą sobie przedstawiciele Podkarpacia pikietować pod Ministerstwem Zdrowia, centralą Narodowego Funduszu Zdrowia. Nic tego nie zmieni – powiedział, jak podaje Polska Agencja Prasowa, dziennikarzom Paszkiewicz.
Dodał też: – Będą takie środki, jakie są w tej chwili i od nich tylko zależy (dyrektorów szpitali – przyp.PAP), czy pójdą do konkursu i napotkają określone trudności w zakontraktowaniu świadczeń, czy podpiszą te umowy teraz.
Przypomnijmy, że na 1158 świadczeniodawców, którzy mieli podpisane umowy z Funduszem w 2009, 1054 zakończyło negocjacje z płatnikiem.
Czytaj więcej: sejmowa komisja zdrowia | Jacek Paszkiewicz | Krzysztof Tuczapski | kontrakt z NFZ | kontraktowanie świadczeń
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
i mają dzięki temu o wiele niższe propozycje kontraktu na rok 2010? To samo co Prezes dziennikarzom?
Może poda jakąś podstawę prawną, która uprawniła NFZ do takich podziałów wśród świadczeniodawców i województw a Ministra do zaakceptowania takiego stanu rzeczy?
Może teraz w ciągu roku tez coś kapnie, bo np. gospodarka trochę ruszy z dołka.