Szefowie szpitali klinicznych zapowiadają, że nie podpiszą kontraktów proponowanych przez Fundusz. Zdecydowali się na powołanie zespołu, który w ich imieniu ma ustalać warunki finansowe na przyszły rok.

Problem polega na tym, że od 2009 r. środki na podwyżki dla pracowników, przyznane ustawą „podwyżkową” z lipca 2006 r., które w ciągu ostatnich dwóch lat płynęły do szpitali od płatnika osobnym strumieniem, mają trafić do jednej puli ze środkami przeznaczonymi na leczenie. NFZ podniósł wprawdzie, w ramach rekompensaty, cenę punktu z 48 do 51 zł, jednak 3-złotowa podwyżka to zdecydowanie za mało. Aby dostać te same pieniądze, co w roku 2008, szpitale musiałyby przyjmować więcej pacjantów, a więc jednocześnie zwiększyć koszty.

- To, co nam zaproponowano, oznaczałoby klęskę szpitala - mówi prof. Kazimierz  Roszkowski-Śliż, dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. - Stracilibyśmy 4,5 mln zł.

- Nie chodzi nam o większe środki, ale o inny podział tego, co jest w budżecie - wyjaśnia dr Maria Ilnicka-Mądry, dyrektor Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie.

NFZ ma czas na podpisanie kontraktów na przyszły rok ze szpitalami klinicznymi do 30 listopada. Spotkanie prezesa Funduszu z dyrektorami zostało zaplanowane na 25 listopada.

- Jeśli do 30 listopada kontrakty nie zostaną podpisane, płatnik musi wymówić umowę na leczenie. Od 1 marca nie moglibyśmy przyjmować bezpłatnie pacjentów - mówi prof. Roszkowski-Śliż.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH